Cuno i Moccos
ElSol | 5 czerwca 2009
Biegliśmy korytarzem, podłoga była nie równa, poruszała się, nasuwało mi to skojarzenia z mostem zwodzonym. Dostrzegamy jakiś ludzi, przeskakujemy ostatnie przeszkody i jesteśmy zaskoczeni widzimy przed sobą morze i oddalający się brzeg, jesteśmy na statku, ale już spokojni.
Jestem w dużym mieście, w jego części fabrycznej, przypominam sobie, że byłem tu wcześniej z przewodnikiem, wszędzie pracują [...]
