lipiec 2005 | Fabryka snów - sztuka śnienia, medytacja, rozwój, warsztaty. lipiec 2005 | Fabryka snów – sztuka śnienia, medytacja, rozwój, warsztaty.

Kontakt On-line

Spotkania, warsztaty

Pamiętnik znaleziony w śnie

Archive for the ‘lipiec 2005’ Category

Dwa ostrza El Szaddaja rozcinają moje Jestem
Umieram w piaskach pustyni
Pod niegasnącym Słońcem
W pragnieniu życia tętniącego sercem…
Już nie moim…
Sercem.

2005-07-25 11:18:41

More
Tagi: , , , ,   |  Posted under lipiec 2005  |  Comments  Brak komentarzy
Last Updated on niedziela, 15 Marzec 2009 05:24

Za tańczyły na plaży jedwabie kolorowe
Przyciągając ludzi nie znaną im egzotycznością
Wszedłem pomiędzy ten ruch
Znając ich ścieżki, obserwując bacznie ich twarze
Wprowadzając zawirowania nie przychylne ich tańcu
Gdybym mógł wezwałbym wiatr i fale by wystąpiły z brzegu
Sercem czyniłem miejsce dla Prawdy, której fałsz by nie umniejszał
Jestem odporny na ich pląsy, oby inni widzieli jasno i wyraźnie
Cóż kryje się pod tą fasadą…

2005-07-25 11:17:35

More
Tagi: , ,   |  Posted under lipiec 2005  |  Comments  Brak komentarzy
Last Updated on niedziela, 15 Marzec 2009 05:06

-Mam nóżki. Mam nóżki!
-No widzę, a to wszystko dookoła Cię nie dziwi?
-To znamy, nic tu ciekawego.
-Mam nóżki. Mam nóżki. A są większe nóżki?
-Pewnie, że są.
-Ale fajnie mam nóżki.

2005-07-25 11:16:40

More
Tagi: , ,   |  Posted under lipiec 2005  |  Comments  Brak komentarzy
Last Updated on niedziela, 15 Marzec 2009 05:04

Dostaliśmy małego kotka, frajdy było co niemiara, ale z różnych przyczyn nie mogliśmy go zatrzymać.
Był już na tyle duży by dać sobie radę w życiu, jego mama już by go nie przyjęła, postanowiliśmy uczynić go wolnym…
Tuż przed wykonaniem tej decyzji pojawił się z Opiekun kotka i okazało się że nie wszystko jest tym na co wygląda.

-Idziesz dalej i rozwijasz się Masai.
Powiedział z uśmiechem i w zadowoleniu ze swojej enigmatyczności Opiekun.
Poszedłem sam uwolnić małą czarną kuleczkę wolność dla kotka i …
tu jest tajemnica, którą może kiedyś poznam.

2005-07-25 11:15:30

More
Tagi: , , ,   |  Posted under lipiec 2005  |  Comments  Brak komentarzy
Last Updated on niedziela, 15 Marzec 2009 05:00

Ile to już wieczorów i dni, jakie spędziliśmy na grze w bilard…
Mieliśmy jedną upatrzoną knajpkę, w której dzielnie stawiałem swoje pierwsze kroki przy stole bilardowym. Pewnego dnia mieliśmy pecha i stół był już zajęty, a nam nie chciało się czekać, aż się zwolni, więc poszliśmy na poszukiwania wolnego stołu.
Trafiliśmy do nieodwiedzanej przez Nas knajpki, która z reguły omijaliśmy szerokim łukiem, taka „umiarkowana” spelunka z permanentnym smogiem , zalegającym na wysokości głowy obserwatora.
Zaczęliśmy grę, bila za bilą ląduje w łozie …ale przy tym zauważam coś dziwnego.
Barmanka ze swoją przyjaciółką plus na przylepę ich kumpel, są dziwnie ożywieni, spoglądając co rusz w Naszą stronę.
Gramy dalej, a całe to towarzystwo przenosi się w okolice stołu bilardowego, rozgrywając sobie partyjka za partyjką lotek.
Któż mógł przypuszczać że „wdepnęliśmy” w gniazdo os, wszystkie świerszcze świergotały, o myślach kotłujących się im w głowach. Zaintrygowaliśmy ich swoimi odwiedzinami, byliśmy dla nich jak rodzynki w cieście, a raczej rodzynek, bo to był czas moich początków i byłem jak nie opierzone pisklę.
Gdyby nie Ty „zjadłyby” mnie wtedy, najbliższej ofiarnej nocy, a święto w ich obrządku było tuż, tuż…
Od tamtej pory to miejsce stało się miejscem ćwiczeń, umilanych partyjkami bilarda, przychodziliśmy tak często że ochrzciłem jedną „Siwa”, a druga została „Blondi”:) Nie raz robiliśmy sobie różne numery, powiedzmy tak dla rozwoju;)co nie znaczy że zawsze było wesoło.
Nie wiem czy teraz przestaliśmy już być dla nich zagadka, jaką byliśmy pojawiając się tam…a tak dawno już nie graliśmy w bilard…

2005-07-08 15:07:03

More
Tagi: , , , ,   |  Posted under lipiec 2005  |  Comments  Brak komentarzy
Last Updated on niedziela, 15 Marzec 2009 04:58

    Copyright by Śniący 2010