<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<?xml-stylesheet href="http://feeds.feedburner.com/~d/styles/rss2full.xsl" type="text/xsl" media="screen"?><?xml-stylesheet href="http://feeds.feedburner.com/~d/styles/itemcontent.css" type="text/css" media="screen"?><rss xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom" xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/" version="2.0">

<channel>
	<title>Śnienie</title>
	
	<link>http://snienie.net</link>
	<description>Droga Śnienia, sny i ich interpretacja.</description>
	<pubDate>Tue, 06 Jan 2009 16:23:36 +0000</pubDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.7</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<atom10:link xmlns:atom10="http://www.w3.org/2005/Atom" rel="self" href="http://feeds.feedburner.com/Snienie" type="application/rss+xml" /><item>
		<title>Spotkanie pod gołym niebem</title>
		<link>http://snienie.net/spotkanie-pod-golym-niebem/</link>
		<comments>http://snienie.net/spotkanie-pod-golym-niebem/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 06 Jan 2009 14:57:17 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ElSol</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Opowieści z Niejednego Snu]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://snienie.net/?p=387</guid>
		<description><![CDATA[<p>Na płaskowyżu stała mała grupka rozmawiających ludzi, gdy nagle pogoda zaczęła sie zmieniać.<br />
Wiatr naganiał burzowe chmury, zaczęło się błyskać, tym wydarzeniom towarzyszyło uczycie, którego doświadczyłem już w niektórych  snach. Ciężko je opisać, uczucie zagrożenia, tajemniczości, pełne w swoich przejawach.<br />
Pojawił się błysk, który okazał się jakimś obiektem, który lśnił, za chmur ukazała sie linia prosta, niczym błyskawica, w pierwszej chwili wziąłem ten znak za krzyż, po chwili można było dostrzec inne szczegóły.<br />
Gdy obiekt był wysoko nad ziemią był świetlisty i przypominał połączenie kół, elips i krzyża.<br />
Schodząc niżej zmieniał swoją budowę, świetlistość zastąpiły kości, można było dostrzec żebra, kręgosłup,ramiona, kolejne zbliżenie i teraz widać dwie głowy jakby połączone dwa tułowia, jeden tułów z głową, a nad nim kolejny z głową, połączony z poprzednim tułowiem. Kości oblekły się skórą, która miała odcień jasnej stali.<br />
Moi rozmówcy przedstawili mnie zwracając się do istoty jako &#8220;Uczeń Jezusa&#8221;, widziałem siebie jako małego chłopca.<br />
Po przedstawieniu mnie istota zwróciła sie do mnie ze słowami,  poruszając dłonią przed moim czołem &#8220;Niech przejawiają się twoje moce&#8221;. W tym momencie zacząłem iść, przechodząc w lot, oddalając się od moich towarzyszy&#8230;</p>
<p>Przeszedłem w inne sny<br />
Pracowaliśmy przy niewielkim zbiorniku wodnym, coś było z nim nie tak, udało nam się znaleźć połączenie z drugim zbiornikiem, łączyła je lina która naciągaliśmy i w tym momencie moja lewa stopa wpadła w niewielki otwór. Atmosfera była gorąca w związku z tymi zbiornikami i bo groziło nam bliżej nie określone zagrożenie, przez dłuższą chwilę nie mogłem uwolnić stopy. Nadbiegła pomoc po chwili byłem już wolny.</p>
<p>Tym razem scena wydarzeń przeniosła sie na niewielkie wzgórze porośnięte gęstym lasem, przesiąkniętym wilgocią, jakby przed chwilą spadł deszcz. Na ściółce leśnej dostrzegam salamandrę, i mam wrażenie że muszę się nią opiekować, albo jest to mój &#8220;brat&#8221;, albo ja sam. Salamandra powoli wspina się na górę, na jej drodze znajdują sie ostra kamienie, a nawet nie wiadomo skąd wiele kawałków szkła. Płaz cierpliwie pokonuje przeszkody, jest tak delikatna ale zarazem ta delikatność pomaga jej przekraczać najtrudniejsze przeszkody. Zamarłem na chwilę widząc jak przeciska sie przez ostry otwór w szkle, wystarczy tak nie wiele , a ostre krawędzie ją przetną. Szczęśliwie idzie dalej&#8230;</p>
<p>Biegnę, ciesząc się prędkością, wolnością. Sycąc sie powietrzem, słońcem i górami. Górska wyżyna jest miejscem mojego radosnego biegu, moja postać nie jest postacią ludzką. W tym momencie jestem skrzyżowaniem ryby i gazeli, o twardej brązowej skórze.<br />
W pewnej chwili dostrzegam, że strzelają do mnie, przyspieszam. Napastnikom jednak udaje się mnie zranić, budzę się w jakimś bliżej nieokreślonym miejscu. Wciąż w tej samej postaci leże na sianie, zamknięty jakimś kurniku. Dostrzegam drzwi, patrzą na zamek lub inaczej na sposób zamknięcia tych drzwi. Pojawia się myśl, że jeśli tylko dojdę do siebie to bez żadnego problemu uwolnię się.</p>
]]></description>
		<wfw:commentRss>http://snienie.net/spotkanie-pod-golym-niebem/feed/</wfw:commentRss>
		<feedburner:awareness xmlns:feedburner="http://rssnamespace.org/feedburner/ext/1.0">http://api.feedburner.com/awareness/1.0/GetItemData?uri=Snienie&amp;itemurl=http%3A%2F%2Fsnienie.net%2Fspotkanie-pod-golym-niebem%2F</feedburner:awareness></item>
		<item>
		<title>Ryba</title>
		<link>http://snienie.net/ryba/</link>
		<comments>http://snienie.net/ryba/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 14 Dec 2008 17:40:38 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ElSol</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Opowieści z Niejednego Snu]]></category>

		<category><![CDATA[Sny i ich interpretacja]]></category>

		<category><![CDATA[most]]></category>

		<category><![CDATA[ryba]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://snienie.net/?p=365</guid>
		<description><![CDATA[<p>Znalazłem się na ceglanym moście, w starej części parku, która jest stylizowana na zrujnowany zamek. W rzeczywistości ten most wygląda inaczej, ale o tym dowiemy się w dalszej części opowieści.<br />
Stojąc na nim patrzyłem w dół na kotłujące się gałęzie o różnych kształtach, jakieś bliżej nieokreślone pływające śmieci, a pośród nich dostrzegłem rybę, która starała się pokonać przeszkody i próg mostu. Przepływ był bardzo wąski, więc było to nie lada sztuką dla ryby, aby przepłynąć pod mostem.<br />
Rybie udaje się ta sztuka i wypływa na spokojną wodę, zmieniając swój kształt staje się większa. Przypomina mi jesiotra, i pojawia się myśl, że to niespotykane, że pojawienie się ryby w tym miejscu jest wyjątkowe.<br />
Ryba majestatycznie płynie z nurtem rzeki, wciąż rosnąc, obserwuję jej ruchy i masywny, a zarazem giętki wrzecionowaty kształt, liczy ona już teraz kilka metrów, upodabniając się do rekina w maskujących barwach.<br />
Jak łatwo czasami dostrzec samego siebie;)<br />
Wieczorem poszedłem na rzeczywisty most, który jest inny i w trochę innym miejscu.<br />
Stanąłem naprzeciw nurtu rzeki, patrząc w dół, dostrzegając naniesione kamienie i gałęzie,<br />
powiedziałem sobie „To co było”. Odwróciłem się by usłyszeć mocniejszy szum wody, z niewielkiego spiętrzenia, tu woda przekraczając wodospad staje się spokojna i rozlewa się szerokim łukiem, powiedziałem sobie „To co będzie”.</p>
<p>Jeśli zdarzy Ci się sen lub jakieś inne  wewnętrzne doświadczenie, pozwól sobie na ponowne odczucie  i przeżycie go w ciągu dnia. Znajdź chwilę ciszy, rozluźnij się i pozwól „snowi” jeszcze raz się rozegrać.<br />
Zaobserwuj swoje odczucia i myśli.</p>
]]></description>
		<wfw:commentRss>http://snienie.net/ryba/feed/</wfw:commentRss>
		<feedburner:awareness xmlns:feedburner="http://rssnamespace.org/feedburner/ext/1.0">http://api.feedburner.com/awareness/1.0/GetItemData?uri=Snienie&amp;itemurl=http%3A%2F%2Fsnienie.net%2Fryba%2F</feedburner:awareness></item>
		<item>
		<title>Wewnętrzna cisza</title>
		<link>http://snienie.net/wewnetrzna-cisza/</link>
		<comments>http://snienie.net/wewnetrzna-cisza/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 11 Dec 2008 21:38:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ElSol</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Medytacja]]></category>

		<category><![CDATA[Przemyślenia]]></category>

		<category><![CDATA[Religie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://snienie.net/?p=362</guid>
		<description><![CDATA[<p>Jest stanem, który przenika wszystkie systemy, religie, techniki, terapie.<br />
W każdym z tych miejsc, jest podstawą, bez której nie ma rozwoju, wzrostu.<br />
Zawiera w sobie tak wiele, bo czyni w nas tyle miejsca;)<br />
Pozwolisz sobie na chwilę ciszy?</p>
]]></description>
		<wfw:commentRss>http://snienie.net/wewnetrzna-cisza/feed/</wfw:commentRss>
		<feedburner:awareness xmlns:feedburner="http://rssnamespace.org/feedburner/ext/1.0">http://api.feedburner.com/awareness/1.0/GetItemData?uri=Snienie&amp;itemurl=http%3A%2F%2Fsnienie.net%2Fwewnetrzna-cisza%2F</feedburner:awareness></item>
		<item>
		<title>Powtarzające się symbole</title>
		<link>http://snienie.net/powtarzajace-sie-symbole/</link>
		<comments>http://snienie.net/powtarzajace-sie-symbole/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 02 Dec 2008 20:14:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ElSol</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Opowieści z Niejednego Snu]]></category>

		<category><![CDATA[kotopies]]></category>

		<category><![CDATA[snach]]></category>

		<category><![CDATA[symbol]]></category>

		<category><![CDATA[symbole]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://snienie.net/?p=355</guid>
		<description><![CDATA[<p>Miejscem akcji bym dom rodzinny na wsi, pełen domowników, a raczej jakieś paczki znajomych, która była na wycieczce. Krzątaliśmy się po domu, prowadziliśmy rozmowy, zastanawialiśmy się, kiedy będziemy wracać, decyzję za nas podjęła Gospodyni domu, okazało się ze będziemy musieli jechać już dziś. Miałem nie wiadomo skąd pozostałości po cienkiej Pizie, była już zimna i raczej niezjadliwa. W domu była jeszcze Kucharka, rozmawiałem z nią trochę i okazało się, że ona zrobi z tego zimnego placka coś, co będzie się nadawać do jedzenia. Rozpostarła przede mną wizję, czego to doda, jak to przyrządzi, jak rozłoży na cieście, że sam jeszcze się zdziwię, jaka wyjdzie z tego smaczna potrawa.<br />
Gdy reszta się przygotowywała do podróży okazało się, że padający wciąż deszcz przerodził się w rzęsistą ulewę, przez co niewielka rzeczka płynąca obok domu wystąpiła z brzegu, zalewając ogród i docierając przez piwniczne okienka w głąb domu. Wszyscy zaczęli się ubierać i przygotowywać do ratowania domu, ubieranie odpowiednich butów, decyzje, kto gdzie ma iść itp. Deszcz powoli jednak zaczął ustępować, co osłabiło nurt rzeki, która wciąż jeszcze, choć słabiej, ale królowała na ogrodzie i opływała ściany nośne domu. Stałem na zewnątrz i przyglądałem się wydarzeniom, reszta stała na werandzie i obserwowała wszystko.<br />
W tym momencie pojawia się myśl przewijająca się ostatnio w „snach” – nie przejmowałem się, że inni zobaczą moje działanie. Podjąłem decyzję unosząc się w górę, na mojej drodze przeszkadzały mi kable energetyczne, ale przelatując pomiędzy nimi nie obawiałem się, że jeśli któregoś dotknę, że może mi coś grozić. Poprawiłem się w locie, była ze mną poduszka zafu, na której tak często siedzę. Wyleciałem na ulice i kierowałem się w stronę lasu mając przed sobą kolorowe niebo, które odpoczywało tuż po deszczu. Lecąc zastanawiałem się jak znaleźć odpowiednie miejsce, gdzie będę mógł przerwać brzeg rzeczki, aby fala powodziowa opadła.</p>
<p>Następne miejsce i wydarzenia.<br />
Weszliśmy na teren jakiegoś systemu pałacowego, pełnego zieleni i było jakieś, „ale”, bo wciąż wypatrywaliśmy niebezpieczeństwa. Był z nami nasz kotopies;), biegał swobodnie, ceni on wolność ponad wszystko, kocha członków swojego stada, ale chwile wolności są dla niego jak narkotyk, zachłystuje się nimi, bardzo często jego natura jest o krok od oddania się w pełni wolności, ale też często udaje się nam go jednak przywołać do siebie, co nie znaczy, że jest to łatwa sztuka;) Przechodząc białymi i zadbanymi ścieżkami pośród drzew, podbiegały do nas ogromne psy. Większość był agresywna, ale w tym miejscu i czasie nie obawiałem się łapać ich za potężne szczeki, miotając nimi jak workiem ziemniaków, niektóre z nich przechodziły obok nas, nie okazując agresji. Kiedy nasz spacer się skończył doszliśmy to dużej bramy, kotopies gdzieś się zawieruszył w swoim bieganiu, my zaś podchodziliśmy ukradkiem i podpatrywaliśmy bokami, czy aby nikt nie czatuje na nas za bramą?</p>
]]></description>
		<wfw:commentRss>http://snienie.net/powtarzajace-sie-symbole/feed/</wfw:commentRss>
		<feedburner:awareness xmlns:feedburner="http://rssnamespace.org/feedburner/ext/1.0">http://api.feedburner.com/awareness/1.0/GetItemData?uri=Snienie&amp;itemurl=http%3A%2F%2Fsnienie.net%2Fpowtarzajace-sie-symbole%2F</feedburner:awareness></item>
		<item>
		<title>Popłynąć pośród koron drzew</title>
		<link>http://snienie.net/poplynac-posrod-koron-drzew/</link>
		<comments>http://snienie.net/poplynac-posrod-koron-drzew/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 27 Nov 2008 21:02:22 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ElSol</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Opowieści z Niejednego Snu]]></category>

		<category><![CDATA[grawitację]]></category>

		<category><![CDATA[śnieniu]]></category>

		<category><![CDATA[umysł]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://snienie.net/?p=346</guid>
		<description><![CDATA[<p>Ponad rok czasu temu, dzień zaczął się od bólu głowy, z czasem poznałem przyczynę i źródło tego bólu. Przyjęła imię Melisa, dziwiłem się, dlaczego akurat wybrała takie „spokojne”, z rozmowy wyszło, że raczej jest przeciwieństwem tego imienia. Taka mała dygresja z przeszłości, wróćmy do czasu obecnego.<br />
Rozmawialiśmy wtedy dość sporo śnieniu, był to czas, że miałem na pieńku z „pewnymi osobnikami”.<br />
„Był czas, że Twoi przeciwnicy blokowali twój umysł i wspomnienia, gdyby tego nie zrobili mógłbyś ich wtedy pokonać. Przypomnisz sobie, kiedy będziesz chciał, teraz to już zależy tylko od Ciebie. Z uśmiechem dodając, że wszystko w odpowiednim czasie.”<br />
Wspominam to, bo ostatnimi czasy, gdy jestem wypoczęty o ile takim mogę być;)</p>
<p>Coraz więcej pamiętam…<br />
Dziś schodziłem po schodach, wchodząc to większego pomieszczenia, było to miejsce spotkań. Dostrzegłem białowłosego mężczyznę, on też prawie w tym samym momencie zwrócił na mnie uwagę. Spojrzał i w jednej chwili, był gotowy do walki. Jeden ruch i stanęliśmy naprzeciwko siebie, mając grawitację w głębokim poważaniu.</p>
<p>Następnym obrazem było ogromne drzewo, liczące kilkadziesiąt metrów wysokości.<br />
Dostrzegłem wspinającego się młodego chłopca na szczyt drzewa, pomagał sobie specjalnymi uchwytami, gdy już prawie osiągnął cel, jeden uchwyt wymknął mu się z rąk.<br />
Nie byłem tam jedynym obserwatorem, potraktowaliśmy raczej ulgowo tą inspekcje, moi towarzysze śmiali się, gdy stanęliśmy obok chłopca „Tylko nie patrz w dół”, faktycznie widok był poruszający morze liści i gałęzi, a gdzieś tam na samym dole ziemia, pojawiły się myśli ile czasu by zajęła taka wspinaczka lub zejście pośród poskręcanych gałęzi. Ale widok koron drzew, roztaczający się aż po horyzont był jak ambrozja na mą duszę.</p>
]]></description>
		<wfw:commentRss>http://snienie.net/poplynac-posrod-koron-drzew/feed/</wfw:commentRss>
		<feedburner:awareness xmlns:feedburner="http://rssnamespace.org/feedburner/ext/1.0">http://api.feedburner.com/awareness/1.0/GetItemData?uri=Snienie&amp;itemurl=http%3A%2F%2Fsnienie.net%2Fpoplynac-posrod-koron-drzew%2F</feedburner:awareness></item>
		<item>
		<title>Tu czy tam, a może pomiędzy</title>
		<link>http://snienie.net/tu-czy-tam-a-moze-pomiedzy/</link>
		<comments>http://snienie.net/tu-czy-tam-a-moze-pomiedzy/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 23 Nov 2008 09:44:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ElSol</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Śnienie]]></category>

		<category><![CDATA[don juan]]></category>

		<category><![CDATA[idea]]></category>

		<category><![CDATA[istoty]]></category>

		<category><![CDATA[świadomość]]></category>

		<category><![CDATA[świat]]></category>

		<category><![CDATA[świat ludzi]]></category>

		<category><![CDATA[symbol]]></category>

		<category><![CDATA[symboli]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://snienie.net/?p=327</guid>
		<description><![CDATA[<p>„– Wczoraj świat stał się taki, jak go opisują czarownicy – kontynuował. – W tym świecie kojoty mówią, tak samo jak i jelenie, o czym kiedyś ci opowiadałem, podobnie zresztą jak i grzechotniki, drzewa i inne żywe istoty. Ale ja chciałem, abyś ty nauczył się widzenia. Może wiesz już teraz, że widzenie wydarza się tylko wtedy, kiedy przemykasz się pomiędzy światami, światem zwykłych ludzi i światem czarowników. Teraz jesteś dokładnie pośrodku. Wczoraj wierzyłeś, że kojot mówi do ciebie.<br />
Każdy czarownik, który nie widzi, tak samo by wierzył. Ale ten, kto widzi, wie, że wiara w to oznacza utknięcie w rzeczywistości czarowników. W ten sam sposób nie wierzenie w to, że kojoty mówią, to utknięcie w rzeczywistości zwykłych ludzi.”  Don Juan</p>
<p>Jeśli powiesz komuś „że kojoty mówią”, większość uzna Cię za wariata.<br />
Idąc tym tropem w śnieniu możemy spotkać różnych rozmówców, będzie to on, ona lub ono, albo jeszcze coś bardziej nieokreślonego np. jakiś symboli, idea, można by tu przytaczać wiele przykładów.<br />
Ludzka świadomość nie dopuszcza tego czego nie zna i najczęściej zamyka się na nieznane i niezrozumiałe.<br />
Ci dla który ważniejsze jest to „że kojoty mówią” tracą kontakt z ludzkim światem i z samym sobą,  wtedy faktycznie możemy obawiać się o ich zdrowie;)<br />
Zaś Ci którzy skupiają się tylko na tym co widzą i co mogą organoleptycznie poznać swoimi zmysłami wybierają świat ludzi, i tu pozostaje wybór czy chcemy poznać to co jest dalej po za naszym „światem”, który codziennie ograniczamy zamykając się na siebie, na innych, już nie mówiąc o tym co jest jeszcze „dalej”.<br />
Równowaga to takie ogólne słowo, ilu z nas myśli o tym choć przez chwilę, ilu z nas czyni coś w tym kierunku.<br />
„Utknąłeś” czy idziesz dalej;)?</p>
]]></description>
		<wfw:commentRss>http://snienie.net/tu-czy-tam-a-moze-pomiedzy/feed/</wfw:commentRss>
		<feedburner:awareness xmlns:feedburner="http://rssnamespace.org/feedburner/ext/1.0">http://api.feedburner.com/awareness/1.0/GetItemData?uri=Snienie&amp;itemurl=http%3A%2F%2Fsnienie.net%2Ftu-czy-tam-a-moze-pomiedzy%2F</feedburner:awareness></item>
		<item>
		<title>Vendetta</title>
		<link>http://snienie.net/vendetta/</link>
		<comments>http://snienie.net/vendetta/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 20 Nov 2008 12:51:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ElSol</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Opowieści z Niejednego Snu]]></category>

		<category><![CDATA[dzieciństwa]]></category>

		<category><![CDATA[grawitację]]></category>

		<category><![CDATA[przyjaciele]]></category>

		<category><![CDATA[świat]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://snienie.net/?p=304</guid>
		<description><![CDATA[<p>W tym świecie polowano na mnie, grupa ludzi zaprzęgła do pomocy coś w rodzaju komputera. Świat był w jakieś części archaiczny niektóre urządzenia były podobne w działaniu ale ich wygląd daleko odbiegał od naszych norm jakby były prototypami w  naszym wydaniu.<br />
Komputer lub raczej jakąś maszynę licząca wspierało urządzenie które znajdowało sie na drugim pojeździe, maszyna była wielkości ciężarówki, także wszystko było &#8220;duże&#8221;.<br />
Czas do godziny zero upływał w zastraszającym tempie, przeciwko sobie miałem ludzi i maszyny, nie wiem co miało się wtedy dokładnie wydarzyć czy miałem przestać istnieć, czy  mieli jakiś inny zamiar.<br />
Moi przyjaciele szukali sposobu na zatrzymanie tego procesu, a jak to wszystko się skończyło zostało przede mną ukryte.</p>
<p>Następnymi scenami były sceny zemsty, widziałem każdego swojego przeciwnika który ginął w rożnych i dziwnych okolicznościach.<br />
Pierwszy obraz jaki widziałem, był mężczyzna prowadzący jakiś dziwny okrągły pojazd, przypominał batyskaf, przyglądał sie wskazaniom na małych monitorach, pomimo tego, że był bezpieczny w pojeździe, na nic sie to zdało, rozprysnął sie na ścianach pojazdu ,inny ginęli w podobnych okolicznościach.</p>
<p>Latałem tuz nad grządkami kwiatów, lawirując miedzy drzewami, lecąc tuz nad ziemia, ocierając sie o czubki traw, upajając sie ryzykiem i szybkimi zmianami kierunków.<br />
Było to tuz obok mojej szkoły z dzieciństwa, było w niej setki ludzi, tłok na korytarzach i przed budynkiem.<br />
Podobnie jak w innych snach coraz mniej przejmowałem sie tym, że ktoś mnie zobaczy, robiącego piruety i mającego gdzieś grawitacje.<br />
Wiedziałem, że przez okna nie jedna osoba może mnie widzieć, a w nie wielkiej odległości dostrzegłem kobietę przechodzącą obok szkoły, która przypatrywała się moim poczynaniom, także permanentnie robiłem co chciałem bez względu na to czy ktoś jest w pobliżu, czy nie.</p>
]]></description>
		<wfw:commentRss>http://snienie.net/vendetta/feed/</wfw:commentRss>
		<feedburner:awareness xmlns:feedburner="http://rssnamespace.org/feedburner/ext/1.0">http://api.feedburner.com/awareness/1.0/GetItemData?uri=Snienie&amp;itemurl=http%3A%2F%2Fsnienie.net%2Fvendetta%2F</feedburner:awareness></item>
		<item>
		<title>Szukanie rozwiązania problemu</title>
		<link>http://snienie.net/szukanie-rozwiazania-problemu/</link>
		<comments>http://snienie.net/szukanie-rozwiazania-problemu/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 19 Nov 2008 11:28:26 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ElSol</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Opowieści z Niejednego Snu]]></category>

		<category><![CDATA[Sny i ich interpretacja]]></category>

		<category><![CDATA[sen]]></category>

		<category><![CDATA[świat]]></category>

		<category><![CDATA[symbol]]></category>

		<category><![CDATA[umysł]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://snienie.net/?p=302</guid>
		<description><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Podeszliśmy z kolegą do dystrybutora zastanawiając sie ile zatankować paliwa do naszego samochodu, czekała nas dłuższa podróż.<br />
Czy dolać jeszcze do baku, czy dolać do kanistra, tak na wszelki wypadek i jak będzie lepiej w naszej sytuacji.<br />
Okazało sie ze kanister ma nietypowy otwór niedopasowany do dystrybutora paliwa.<br />
Po kilku próbach znalazłem sposób na wlanie paliwa do kanistra.<br />
Gdy paliwo wypełniło kanister okazało sie ze wypłynęło  kilka śmieci, kanister był czysty, ale pomimo tego coś wypłynęło na powierzchnie. Jeden „śmieć” był wielkości pięści, jakim sposobem mógł sie schować w kanistrze, skoro nie było w nim miejsca gdzie potencjalnie mógł ukryć się „śmieć”.</p>
<p style="text-align: justify;">Nasz umysł postrzega świat przez pryzmat jakiego sie nabawił przez całe nasze życie.<br />
Ostatnio zmagam się z pewnym problemem, szukając odpowiedzi, sen mi podsunął taką wskazówkę jaką wyżej zamieściłem. Na pierwszy rzut oka może się wdawać komuś, że jest to najzwyklejsza sytuacja i do szpiku prozaiczna. Scenka niby krótka, ale na każdym kroku skrywa się symbol.</p>
]]></description>
		<wfw:commentRss>http://snienie.net/szukanie-rozwiazania-problemu/feed/</wfw:commentRss>
		<feedburner:awareness xmlns:feedburner="http://rssnamespace.org/feedburner/ext/1.0">http://api.feedburner.com/awareness/1.0/GetItemData?uri=Snienie&amp;itemurl=http%3A%2F%2Fsnienie.net%2Fszukanie-rozwiazania-problemu%2F</feedburner:awareness></item>
		<item>
		<title>Do nauczenia i do zapomnienia</title>
		<link>http://snienie.net/do-nauczenia-i-do-zapomnienia/</link>
		<comments>http://snienie.net/do-nauczenia-i-do-zapomnienia/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 15 Nov 2008 19:07:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ElSol</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Medytacja]]></category>

		<category><![CDATA[Przemyślenia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://snienie.net/?p=177</guid>
		<description><![CDATA[<p>Pamiętaj…<br />
Pamiętaj, każdy oddech to modlitwa<br />
Pamiętaj<br />
I zapomnij</p>
]]></description>
		<wfw:commentRss>http://snienie.net/do-nauczenia-i-do-zapomnienia/feed/</wfw:commentRss>
		<feedburner:awareness xmlns:feedburner="http://rssnamespace.org/feedburner/ext/1.0">http://api.feedburner.com/awareness/1.0/GetItemData?uri=Snienie&amp;itemurl=http%3A%2F%2Fsnienie.net%2Fdo-nauczenia-i-do-zapomnienia%2F</feedburner:awareness></item>
		<item>
		<title>Syndrom Koziołka Matołka</title>
		<link>http://snienie.net/syndrom-koziolka-matolka/</link>
		<comments>http://snienie.net/syndrom-koziolka-matolka/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 08 Nov 2008 08:53:55 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ElSol</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Opowieści z Niejednego Snu]]></category>

		<category><![CDATA[Przemyślenia]]></category>

		<category><![CDATA[głebokie]]></category>

		<category><![CDATA[koziołka matołka]]></category>

		<category><![CDATA[pęknięcia]]></category>

		<category><![CDATA[syndrom koziołka matołka]]></category>

		<category><![CDATA[szczeliny]]></category>

		<category><![CDATA[tajemniczych miejsc]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://snienie.net/?p=174</guid>
		<description><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Rozmawialiśmy sobie o przeszłości nad niewielkim jeziorkiem położonym na skalistym płaskowyżu. Towarzyszyły nam dwie wydry, które na przemian podpływały do mnie i bawiły się ze mną to skacząc, to wirując, czy podgryzając moją dłoni niczym bawiący się pies.<br />
Przypomniałem sobie w tym momencie jak w dzieciństwie chciałem mieć za Przyjaciela wydrę, czytano mi książki, oglądałem filmy, słowem nie spełniona miłość, która może właśnie spełnia sie w tym momencie.<br />
Grzechem było by nie wspomnieć o owadach, a było ich tysiące, siedząc na skałach nie można było uciec od wszędobylskich robaczków, które ocierały sie o nas w ilościach przekraczający wyobrażenie, hałasowały niczym armia cykad. Najmniejszy nasz ruch powodował dla nich duże zagrożenie, także nie jeden przypłacił to życiem.<br />
Z jeziora wypływał strumień, który kierując się w dół przekraczał popękane skały, pęknięcia te odsłaniały głębokie szczeliny, z których wydobywał się dziwny dźwięk, ni to człowieka ni to zwierzęcia.<br />
Gdy zmieniliśmy miejsce rozmowy, mogłem dostrzec jak woda jest krystalicznie czysta, bo wydry już przestały baraszkować, w niewielkiej odległości tuż na przeciwległym brzegu wyłoniło się na wpół przysypane wejście do jakieś starej kopalni.<br />
Podszedł do mnie mały chłopczyk i powiedział z przejęciem ”A wie Pan, że nawet o tym w gazecie pisano, to jest najbardziej tajemnicze miejsce w całej okolicy”.</p>
<p style="text-align: justify;">Ilu z nas szuka takich miejsc, tajemniczych miejsc, „skarbów”, „nieodkrytych tajemnic”, idąc w ślady Koziołka Matołka,  poszukując ich po całym świecie.<br />
Koziołek po wielkich trudach zrozumiał, że to co wydawało mu się, że jest bardzo daleko jest bliżej niż mógł sądzić.</p>
<p style="text-align: justify;">Często to czego szukamy jest w nas samych, tylko kto by pomyślał aby szukać w sobie&#8230;</p>
]]></description>
		<wfw:commentRss>http://snienie.net/syndrom-koziolka-matolka/feed/</wfw:commentRss>
		<feedburner:awareness xmlns:feedburner="http://rssnamespace.org/feedburner/ext/1.0">http://api.feedburner.com/awareness/1.0/GetItemData?uri=Snienie&amp;itemurl=http%3A%2F%2Fsnienie.net%2Fsyndrom-koziolka-matolka%2F</feedburner:awareness></item>
	<feedburner:awareness xmlns:feedburner="http://rssnamespace.org/feedburner/ext/1.0">http://api.feedburner.com/awareness/1.0/GetFeedData?uri=Snienie</feedburner:awareness></channel>
</rss>
