Piąta sprawa tyczy się celu całej praktyki treningu snu świadomego. Co jest celem tego, że myślę kategoriami tej ścieżki? Pragnienie bycia świadomym w swoim śnie. Będąc tak blisko swego celu, ponieważ szansę na jego osiągnięcie daje mi każdy nowy dzień (właściwie każda nowa noc), widzę to i wiem, że „Będę śnić świadomie!
Zorientuję się, że śnię! Jak? Albo powróci do mnie t.rz. albo spontanicznie odzyskam pełną świadomość we śnie, stwierdzając, że coś tu nie pasuje. Przecież t.rz. powracają do mnie cały czas, przez cały dzień i często zastanawiam się nad tym „Czy ja teraz śnię?” Skoro sny są odzwierciedleniem tego, co przeżywam w ciągu dnia, na jawie, to dlaczego moja podświadomość nie miałaby przełożyć tego na mój sen. Kilkanaście razy już to zrobiła i nie wątpię, że będzie to robić nadal. Z pewnością będę śnić świadomie.”


