Fabryka snów – sztuka śnienia, medytacja, rozwój, warsztaty istnień | Fabryka snów – sztuka śnienia, medytacja, rozwój, warsztaty.

Kontakt On-line

1748665

Spotkania, warsztaty

Pamiętnik znaleziony w śnie

Posts Tagged ‘istnień’


4.30 poczułem zaciskającą się pętlę na mojej piersi, wybudziłem się uwalniając się od tego odczucia.
Poleżałem w spokoju kilkanaście min by ponownie wejść w sen.
Przeniosło mnie w pewno nieznane mi miejsce, okazało się że to nieprzyjemne uczycie było przejściem/zaproszeniem od pewnej istoty.

Przyjaźnie rozmawiając spacerowaliśmy po rozległym budynku o pastelowych ścianach, które konsystencją przypominały zastygnięty żel. Mijaliśmy różne osoby, każda miał swoje zajęcie, często widziałem jak z bocznych korytarzy transportowano „zwierzęta” całkowicie były odmienne od znanych w naszym świecie.
Doszliśmy do czegoś w rodzaju windy, moja rozmówczyni albo się spóźniła albo drzwi nie zadziałały jak należy, została przez nie przyciśnięta lub tylko uderzona. Gdyby wszystko wokoło było zbudowane z twardszych materiałów mogło by to się źle skończyć. Ale na szczęście drzwi też były żelowe, tylko okazało się że moja towarzyszka coś niosła, bo uderzenie drzwi spowodowało rozlanie jakieś nieokreślonej, opalizującej cieczy.
Obawiając się że mogło jej się coś stać, zacząłem bardziej przyglądać jej postaci.
Skóra była marmurkowa, oczy koloru wody zmieszanej z chmurami, uszy krótkie i spiczaste przylegające do ciała, po obu stronach szyi miała fałdę skóry, sztywno naciągniętą.
Jej klatka piersiowa była jakby wysklepiona na dodatkowych kościach a pośrodku znajdował się mały wyrostek.
Po oględzinach i krótkiej wymianie zdań okazało się że nic niej nie jest.
Nosi imię Mahabei, jest połączeniem trzech istnień, słynie z nieufności, ale jak widać ciekawość przełamała jej opory i zaprosiła mnie do swojego świata.

More
Tagi: , , , , , , , ,   |  Posted under Opowieści z Niejednego Snu, Śnienie  |  Comments  Możliwość komentowania Mahabei została wyłączona
Last Updated on środa, 1 Wrzesień 2010 09:07

Mężczyzna zbyt pewny siebie, grożący Tobie
Zbyt pewny nie zdający sobie sprawy, ze nadejdę
Zadałem pierwszy cios, następne w otchłani snu zniknęły

Następny dnia innego, nożownik próbował zastraszenia
Innym zaś razem „przysłali” krocionoga, czarny jak smoła,pozbycie się go było ciężkie, zajął na długo moją uwagę, przy najmniejszym ruchu stawał sie setkami kąśliwych pijawek…

Chodziłem po wzgórzach, na których pasły się „Konie”
Znam je z przeszłości, z zasadzki, z której wyszedłem obronną ręką
„Konie”, przypominają tylko z pozoru wszystkim znane konie, ale nimi nie są
Bestie mieszanką kłów i szybkości
Dziś spokojnie na wzajem się obserwowaliśmy

Dotykałem dojrzałych kłosów zbóż, spacerując przez pole

Dom, w którym są tajne pokoje
Ukryte przejścia, które powoli odkrywam
Odkrywając tym siebie…

Odwiedzając być może miejsce spotkań tajemnych, na ścianach ogromne obrazy
Bursztynowe kolory zastaw stołowych
Dom pośród lasu
Przy wejściu do niego obraz
Tego, który tak wiele istnień ludzkich swym życiem stracił

Pełne morze
Stary człowiek, którego statek był w kształcie domu, ale tylko samych żerdzi
Unosił się na falach wbrew prawom fizyki
Przywiązany byłem liną, obserwując fale, wychylając się jak najbliżej do nich czerpiąc z tego frajdę
Nadpływały Orki, wynurzały się z wody witając się ze mną

Trochę teraz „rzeczywistości” rozmawiałem z bliską znajomą o jej problemach
Wchodząc w sen, czy je spotkałem to się jeszcze okaże…

Idę sobie ulica i wychodzę za zakrętu
Dostrzegam grupkę nieznanych mi osób unoszących się w powietrzu
Specyficzne fryzury, ubranie i na dodatek długie ogony
Przywodzące na myśl japońskie kreskówki
Prowokujący i pewni siebie
Podchodząc bliżej coś dzieje się z moją ręką
Spontanicznie napływa do niej energia
Pierwszy strzał minimalnie mija cel, drugi tez
Oddalili sie na większą odległośc
Unieśli się na znaczną wysokość
Przeszedłem kilka kroków, czując jak napływa wola
Podnoszę otwartą dłoń, uwalniając żywioł
Nic się nie dzieje, chwila konsternacji, oni zaś nadal pewni siebie
Nagle pojawia się błękitno-biała łuna pod nimi
Tuż za nią nadeszła fala uderzeniowa, litego krystalicznego lodu
Siła była miażdżąca, zostali zdmuchnięci, zniknęli, by po chwili pojawić się ponownie
Opadali bezwładnie i bez sił na ziemię
Starając się resztkami sił schować w jakiś zaułkach, być może kierując się wstydem
Wyłapałem ich wszystkich, wyprowadzając ich po za teren, na którym się to wszystko rozgrywało…

2005-11-25 16:36:47

More
Tagi: , , , , , , , , , , , , , ,   |  Posted under listopad 2005  |  Comments  Możliwość komentowania Snów dziesiątki, rozwijących ścieżki do miejsc wielu… została wyłączona
Last Updated on piątek, 27 Marzec 2009 08:57

Jest taki koan-zagadka „Jaka była Twoja twarz przed narodzeniem Twoich rodziców?”.
Koan ten tyczy się innej kwestii, ale w jakimś stopniu obrazuje to o czym chcę napisać.
W tym przypadku można skrócić to pytanie „Kim byłeś zanim się narodziłeś?”
Wielu szuka rozwiązania tej zagadki.
Wielu , życie przemyka przez palce.
Wielu uznaje człowieka dopiero po określonym czasie istnienia.
Wielu nie pozwala nabrać pierwszego oddechu, zabijając Życie.
Słyszę szepty przeciwne…słowa Wasze.
A Życie kieruje się własnym planem… zaczyna się w innym miejscu, w innym czasie.
Mamy Prawdę przed sobą, a to co o Niej myślimy chybia celu.
Jak wielu zgubiła pycha i przeświadczenie, że są panami Życia i Śmierci.
Kreatorzy i niszczyciele, wielu pochłonęło wielu.

Pamiętam wieczory, spacery, kiedy docierało do mnie to, czego przez długi czas unikałem.
Stawiałem sobie i Tobie pytania czy doświadczając tego wszystkiego na tamten czas, a mając też świadomość, że przyszłość przyniesie jeszcze więcej. Czy zachowam zdrowy rozsadek, czy nie przyjdzie dzień, że stwierdzę, „oszalałem”. No bo jak w poukładanym świecie nie poukładania, mogą dziać się takie rzeczy…
Wzrokiem serca wiedziałaś dzieląc się tym ze mną, choćbym staną nad krawędzią, nie upadnę, podtrzymany delikatną, drobną dłonią, sercem wielkim, które bije w morzu istnień, tych Najmniejszych…

2005-06-02 08:21:47

More
Tagi: , , , , , , , , ,   |  Posted under czerwiec 2005  |  Comments  Możliwość komentowania Dar Życia… została wyłączona
Last Updated on wtorek, 10 Marzec 2009 07:55

Tyle wspólnych dróg już przebytych
Tyle wspólnych dyskusji, doświadczeń i spraw
Wymienionej mocy i umiejętności
Nauk, które dały wolność temu, co kiedyś zamknąłeś w sobie
Tyle jeszcze przed nami…

Wszechświat porywa…
Istnienie wzywa
A my nadal jesteśmy gdzieś pośrodku
Uczymy się od początku siebie i świata
Nie pytając, co czeka za rogiem
Tak nie jesteśmy tylko ludzkimi świadectwami nieskończoności
Ale mieszanką istnień ukrytych przed świadomością
Razem, nawet wtedy gdy osobno.

2005-04-01 07:31:39

More
Tagi: , , , , , , , , ,   |  Posted under kwiecień 2005  |  Comments  Możliwość komentowania Razem… została wyłączona
Last Updated on czwartek, 5 Marzec 2009 08:23

Ty jesteś wreszcie powoli prawdziwy
Ty możesz stopniowo wiele
Ty dajesz biorąc i tworząc
Ty będziesz, gdy tamto już niknie

Ja nie umiem, mimo że tak bardzo się staram
Ja nie chcę, choć tak wiele za nami
Ja nie mogę wbrew temu, że powinnam
Ja… Jestem nie będąc już wcale….

My….
Cisza pozbierana w słowa przeszłe
Konstelacja tego, co wokół się ziszcza
Galaktyka mocy i możliwości
Zakrytych przestworzy wszechświatów i istnień

Oni… to Asterat

2005-03-31 21:51:07

More
Tagi: , , , , , , ,   |  Posted under marzec 2005  |  Comments  Możliwość komentowania Zatopieni… została wyłączona
Last Updated on czwartek, 5 Marzec 2009 08:15

Dziś patrząc w oczy tej, która dała mi życie zrozumiałam, jak wiele dla mnie ona poświęciła i ile ja dla niej… Jak wiele wzajemnie przez to straciłyśmy… ile zyskałyśmy… A potem popatrzyłam w Twoje oczy i poczułam lęk, że pewnego dnia patrząc na siebie nawzajem My także możemy poczuć takie coś… Oby los Nam tego zaoszczędził…
Tak wiele jest we mnie jeszcze tego, co chcę Ci przekazać (dać), pokazać. Tak wiele chcę Ci jeszcze ofiarować w każdej cząstce istnień, nauczyć i osłonić… Tak wiele chciałabym się jeszcze nauczyć od Ciebie… Nie wiem, czy zdążę. Nie wiem, czy będę mieć szansę… Jednak spróbuję. Będąc z Tobą, dla Ciebie i w Nas. Dziękując Wszechświatom za każdy moment umierania dla istnienia. Pamiętając, że dziś zmniejszyłeś mój lęk i zabrałeś część rany…
Powiem Ci jeszcze tylko jedno: oswoiłeś mnie emocją.

2005-01-11 21:20:43

More
Tagi: , , , , ,   |  Posted under styczeń 2005  |  Comments  Możliwość komentowania Dziękuję życiu za Twoje życie… została wyłączona
Last Updated on piątek, 17 Lipiec 2009 07:34

Podwójny znak Ptaka pomiędzy Niebem, a Ziemią
Po obu stronach skrzydeł umocnienia
Nie jeden to, a jeden pośród wielu
Delikatny zapach roślinnych olejków
Wydobył muśnięciem zatarty inny znak
Linie i krzywe tworzące określenie
Przeszłość z przyszłością zakwitła
Wróciłem, by stać się Jednym pośród miliardów istnień

2004-11-05 10:13:16

More
Tagi: , ,   |  Posted under listopad 2004  |  Comments  Możliwość komentowania Powrót… została wyłączona
Last Updated on poniedziałek, 2 Marzec 2009 06:05

M. Wiesz ilekroć zasypiam na tym wielkim, starym łóżku czuję jakbym stawał się małą częścią obrazu surrealistycznego malarza.
Zostaje łóżko, ja w nieograniczonej przestrzeni…

E. Ty, przestrzeń i łóżko…Łóżko – to symbol, to jakby miejsce zespolenia światów, niewidocznych konstelacji, prawdziwych emocji i wizji wyciętych z obrazów godnych da Vinci…
Ono przeniknęło Cię, a przez to pozwoliło wejść w jego światy łączne.
Jesteś przez to dla niego Amadegiem.

M. Płynę pod prąd czasu i przestrzeni, doświadczając wielu istnień.
Obserwuję…
Walczę, zawieram przymierza….
Piszesz o łóżku jak o przyjacielu?

E. Możesz nazywać to pływaniem, choć to nieadekwatne do tego czego doświadczasz. Po prostu wszedłeś w strefę łóżka, które niejako jest czymś innym niż tylko łóżkiem. możesz powiedzieć, że to portal, ale i to nie do końca.
Tego nie da się zdefiniować, więc nie próbuj.
Przyjaciel, wróg, brat…..Co to za nazewnictwo? Mój drogi w światach jest pojęcie współistnienia lub odłączności.
Tak naprawdę w każdej chwili przyjaciel może stać się wrogiem, a wróg kolegą.
Wszystko w zależności od opłacalności.
Mało która istota jest wierną…

M. Dzisiejsza noc będzie kolejną wyprawą.
Nie wiem jaki barwny szlak wyznaczy drogę.
Nasuwają sie słowa z „Alicji w Krainie Czarów” i wskakuje tu też pewien królik.

E. Ciekawe porównanie.
Tylko, że Ty nie jesteś Alicją, a to co się dzieje w Twoim życiu, to nie bajka, a Twój Przewodnik Duchowy nie jest królikiem.

M. To co dla innych jest bajką, dla Nas jest rzeczywistością.
jednym z powodów dla których powstały bajki jest to, że większość ludzi nie potrafi, przyjąć tego, To Co Jest, uciekając od rzeczywistości.

E. Otóż to.
W bajkach niektórych jest prawdziwe przesłanie o prawdziwych światach, istotach, rzeczywistościach.
„Dla Nas” – tak. I dla wielu innych…Na tym polega rzeczywistość…nasza rzeczywistość i nam podobnych.

2004-10-25 11:49:16

More
Tagi: , , , , , , , , , , , , , , , , ,   |  Posted under październik 2004  |  Comments  Możliwość komentowania Etiuda… została wyłączona
Last Updated on sobota, 28 Luty 2009 07:00

Zaczynam się bać… Odczuwam lęk własnej nieświadomości w świadomości… Jestem wolna…. A zarazem czuje się bardziej zniewolona niż kiedykolwiek… I taka bezbronna… Wiesz, że już jestem tylko sobą? Czuję się jak ptak wypuszczony z klatki własnych ograniczeń… To jest moja cisza… Mój nowy początek… Bez emocji popatrzyłam w oczy mego wczoraj by jeszcze głębiej zatopić się w jutro… A Ty pokazujesz mi dzisiaj. Ono jest ograniczone własnym trwaniem. Czy tego chcesz? Ograniczeń? Wątpię. Czas by głębia wypłynęła nową świeżością… Wtedy zniknie lęk, który teraz odczuwam. A zarazem wiem,
że on tworzy we mnie nowe połacie istnień…

2004-10-22 11:38:02

More
Tagi: , , , , , ,   |  Posted under październik 2004  |  Comments  Możliwość komentowania Doświadcz… została wyłączona
Last Updated on środa, 25 Luty 2009 09:41

Pamiętam, jak byłam mała, moja prababcia po której odziedziczyłam Dar Medium zawsze powtarzała mi bym nigdy nie wykorzystała go dla służenia złu, bo pamięć tego będzie ranić mą Duszę… Gdy dorosłam zapomniałam o tym na pięć lat. Dopiero teraz, kilka dobrych lat po wyjściu z Świata Piekielnych Władców zrozumiałam, że miała rację. Dopiero teraz widzę, że wzmocniony Dar Medium o jeszcze większe Moce pochodzące z różnych światów, zwiększona wiedza o „Białą” i „Czarną” stronę Istnień i Możliwości czasami tak naprawdę więcej zabiera niż daje… Biedni ludzie, którzy myślą, że mając pewną wiedzę, zdolności i umiejętności, czując się pewnie w tym czym dysponują mogą zawojować Światami, Istotami, Energiami. Tak naprawdę wszystkie one dają się zawładnąć tylko na moment, by potem powoli i stopniowo przejmować panowanie nad człowiekiem zasłaniając jednocześnie mu oczy na to, że z „pana” stał się niewolnikiem… Przebudzenie boli, ale uwalnia i daje prawdziwą Moc i Wiedzę…

2004-10-07 18:04:12

More
Tagi: , , , , , , , , , , , , ,   |  Posted under październik 2004  |  Comments  Możliwość komentowania Tylko będąc sobą mogę być kimś… została wyłączona
Last Updated on środa, 25 Luty 2009 09:12

    Copyright by Śniący 2010
Przejdź do paska narzędzi