pomoc | Fabryka snów - sztuka śnienia, bajki terapeutyczne, rozwój pomoc | Fabryka snów – sztuka śnienia, bajki terapeutyczne, rozwój

Kontakt On-line

1748665

Spotkania, warsztaty

Pamiętnik znaleziony w śnie

Posts Tagged ‘pomoc’


Urodziła się wśród ludzi, nie wiedząc kim jest. Ludzie nie dali jej ciepła i bliskości.
Była odrzucona i niezrozumiana, potrzebowała miłości bliskich ale jej nie dostała.
Szukając ratunku uciekała od wszystkich by choć na chwilę schronić się w światach swojej wyobraźni.
Nie wiedząc kiedy, światy te stały się nie tylko jej, i okazało się że zamieszkują je różne bajkowe stwory.

W swojej naiwności i braku miłości, wmówiła sobie że jej nowi towarzysze potrzebują pomocy i miłości, oddała im całą siebie.
Nie wszystkie bajki są dla małych dzieci i tak było w tej historii, która stała się totalnym wypaczeniem wyobrażeń Małej Syrenki.
Z każdym dniem wchodziła w nią coraz głębiej, zostawiając daleko za sobą świat ludzi którzy ją odrzucili.

Odnajdywała się wśród nowych przyjaciół, czuła się zauważona, doceniona, nie czuła ograniczeń.
Z ofiary stała się drapieżnikiem, pełna euforii, ale do czasu.
W wirze zabawy dostrzegła, że brakuje jej sił, z każdym dniem było coraz więcej wrażeń, ale czy dobrych.
Czas nie był jej sprzymierzeńcem, coraz gorzej spała, traciła kontakt z rzeczywistością, cały czas skupiając się na tym kogo dziś spotka, kto ją odwiedzi ze świata bajek.

Czar prysł szybciej niż się spodziewała, pewne wydarzenia stały się jej koszmarem mimo upływających lat. Odwiedziła pewien dom, w którym gospodarzem był pewien mały chłopiec o wyglądzie aniołka, który nie był chłopcem. Miał swoją pokojówkę, która drżała ze strachu przed utratą życia i jedno małe jej uchybienie doprowadziło ją do śmierci. W przypływie gniewu pociął ją na setki kawałeczków, dość długa i krwawa historia.
Od tamtej pory już nic nie było takie samo.

Zaczęła szukać pomocy gdyż wszystko wymykało się spod kontroli i zaczęli cierpieć nawet jej najbliżsi.
Do wielu osób się zwracała, ale nikt nie wiedział jak jej pomóc.
Trafiła do jednej kobiety z wiedzą, która uważała że może jej pomóc, ale jednak była bezsilna i nie rozumiała „choroby” która trawi naszą bohaterkę.

Nie zdawała sobie sprawy, że z daleka jej poczynania i poszukiwania ratunku, obserwował pewien stary Smok.
Widział jak się miota, chcąc się uwolnić od tego co kiedyś było jej miłością, a teraz jest jej zniszczeniem.
W magiczny sposób znany tylko smokom odpowiedział i zaprosił ją do rozmowy.
Stanęła przed nim pełna ciekawości, gdyż nigdy nie widziała Smoka, słyszała tylko stare legendy które mówiły o nich.

W swojej przekorze i mani wielkości, pomyślała sobie a co, smok to tylko smok, ja jestem silniejsza. Ale za każdym razem, szybciej niż mogłaby się spodziewać, twardo lądowała na ziemi pozbawiona swoich złudzeń.
Zanim ją zobaczył przed sobą, On już wiedział wszystko o niej, co jest jej „chorobą”.
Od początku miał pewność że nie jest małą bezbronną dziewczynką, tak jak myśleli o niej wszyscy do których się zwróciła o pomoc. Powiedział jej o tym, że największym problemem jest sama dla siebie. Nie dał jej cudownej pigułki, która by w jednej chwili rozwiązała wszystkie problemy.

Rozmawiając z nią zmuszał ją do myślenia aby uświadomiła sobie w jakiej znajduje się sytuacji i jak bardzo kierują jej życiem przyjaciele, co do których tak bardzo się myliła.
Od tej pory odwiedzała go na jego górze gdzie miał swoją jaskinię.
Czuła się bezpiecznie, i nie raz się przekonała że w obecności Smoka, jej przeciwnicy są bezsilni .
Zgrzytali zębami i złorzeczyli, nie mogąc nic jej zrobić, próbowali ją zastraszać, wmawiać różne niestworzone historie aby tylko zawrócić ją z obranej drogi, odzyskania siebie samej.

Po wielu latach udręki, dostrzegła światełko w tunelu, dało jej to nadzieję, zaczęła powoli odzyskiwać radość życia. Przez to utwierdzała się w przekonaniu, że Smok ma wielką moc, ale on za każdym razem tłumaczył jej cierpliwie „Wielką moc to ma Ten który nas wszystkich stworzył, Ciebie i mnie i wszystkich innych ludzi. Nazywamy go Bogiem”. Nie rozumiała o kim mówi, to wszystko było jej obce.

Powoli z każdą rozmową opadały jej okowy, uczyła się doświadczać siebie, czym jest wiara i kim jest nasz Stwórca.
Przez brak miłości uciekła kiedyś od siebie, od bliskich i od tego świata.
Teraz powoli zaczyna czuć miłość do siebie i do swoich bliskich, czuje jakby narodziła się na nowo.
Pamiętajcie, że zawsze jest wyjście.
Przed nią długa droga, kto wie jakie trudności napotka na swojej drodze.
Jednak chce i będzie walczyć o siebie i starać się wrócić do światła i Boga.

More
Tagi: , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,   |  Posted under Bajki Nie bajki  |  Comments  Możliwość komentowania Mała Syrenka i Brokatowy Smok została wyłączona
Last Updated on czwartek, 19 marca 2020 12:05



Niebo i skały ciągnące się aż po horyzont, a gdzieś na tym pustkowiu…

Mały chłopczyk ściskający kurczowo w swoich niewielkich dłoniach, krótką zieloną łodyżkę zakończoną niewielkim pąkiem.
Gdy otworzył dłoń i spojrzał, jedyną jego myślą było skąd wziąć wodę.
Zaczął iść przed siebie w nadziei, że jednak znajdzie wodę pośród tej skalistej pustyni
i uda mu się uratować Kwiat.

W pewnej odległości pomiędzy skałami, dostrzegł kilka kropel, które były ułożone wzdłuż ścieżki.
Podbiegł do nich, nachylił nad nimi jeszcze zieloną łodyżkę, a mały pączek wypił tych kilka życiodajnych kropel. Potrzeba było więcej, a przeciwności narastały, pojawiły się toczące brunatne kule, które chciały zrobić wszystko aby przeszkodzić chłopcu.

W tym momencie okazało się że nie jest sam i znikąd pojawili się sprzymierzeńcy, stanęli na drodze przeciwników i walczyli z nimi, by nasz bohater mógł iść dalej.
Jeszcze kilka razy napotkał niewielkie skupiska kropel, dodawało mu to otuchy że jednak się uda.
Kule robiły co mogły, ale nie na wiele im się to zdało, chłopiec dziwił się że ktoś mu pomaga, że nie jest sam i może liczyć na tak ogromną pomoc.

Gdy doszedł do niewielkiego wzniesienia, znalazł tam kolejną oazę kropel, nagle stał się mały cud, Kwiat gwałtownie zaczął rosnąć i rozkwitać.
Pełen kolorów, błyszczący od kropel wody, był niczym esencją życia pośród pustynnych skał.

Tu też pojawiły się nieoczekiwane podpowiedzi, chłopiec nauczył się jak pielęgnować Kwiat i że powinien zaprzyjaźnić się z Pszczołą.

Chłopiec wciąż uczy się nowych rzeczy…

kwiat

More
Tagi: , , , ,   |  Posted under Bajki Nie bajki, Opowieści z Niejednego Snu  |  Comments  Możliwość komentowania Mały chłopiec i Kwiat została wyłączona
Last Updated on czwartek, 17 grudnia 2015 08:35



Dwie przyjaciółki, mieszkające na dwóch krańcach świata, postanowiły wybrać się na kilkudniową wyprawę do Maroka.
Po kilku godzinnym locie samolotem oddały się czarowi Pustyni.
Jeden dzień spędziły włócząc się po targu, ucząc się sztuki targowania, co nie było proste bo sprzedawcy widząc ich radość na bogactwo różnorodności wystawianych przedmiotów, wykorzystywali to bez litości.
Pewien stragan był wyjątkowy nie przez to co na nim było wystawiane, ale przez osobę sprzedającej, była nią starsza kobieta, pełna starych tatuaży, pochodziła z plemienia Berberów.

Zaczęła mówić po angielsku do jednej z przyjaciółek, nie zna ona dobrze angielskiego, ale jej słowa jakoś dziwnie były dla niej zrozumiałe. Powiedziała jej, że wróci tutaj, co było w zgodzie z marzeniami dziewczyny, kontynuowała dalej przechodząc na swój język i w pewnym momencie zaczęła wykonywać pewne dziwne gest dłońmi, dziewczyna tłumaczy, że już nie chce tego słuchać, że nie potrzebuje, na potwierdzenie wcisnęła jej 20 dirhamów. Odeszły..

Tej nocy każda śniła o tym samym, dodatkowo nawet ich znajoma z wycieczki miała podobne sny.
Nikt nie wie dlaczego czy z powodu miejsca czy innych nieznanych czynników, u jednej z przyjaciółek sen przerodził się w jawę, widziała buszującą w ich rzeczach dziwna postać.
Bohaterka wydarzeń z targowiska, śniła o demonicznych postaciach, które ją otaczają, była bezradna i sparaliżowana, nieznana siła wciągała ją w dół. Strach i lęk jeszcze bardziej ją paraliżowały, modliła się do Boga i myślach wzywała swojego przyjaciela na pomoc.

To co zobaczyła zaskoczyło ją jeszcze bardziej, nagle pojawił się jej Przyjaciel, tak wyraźny, jak by wcale nie dzieliło ich kilka tysięcy kilometrów. Był całym przeciwieństwem tego co działo się wokół niej, powiedział wyciągając swoją dłoń „ Daj mi dłoń i chodź za mną, trzymaj mnie mocno, i nie odwracaj się”. Kobieta odwróciła się , to było silniejsze od niej, dostrzegła makabryczne twarze które ją przedrzeźniały, obudziła się by dowiedzieć się co widziała jej przyjaciółka…

31 maja 2007

More
Tagi: , , , , , , , ,   |  Posted under maj 2007  |  Comments  Możliwość komentowania Maroko została wyłączona
Last Updated on środa, 31 lipca 2013 10:00



Jak odnaleźć klucz do własnego języka symboli sennych ?

Większość z nas szuka odpowiedzi w sennikach, po znalezieniu właściwego symbolu poprzestaje na tym i nie szuka już innych wyjaśnień czy zrozumienia sennych wydarzeń.

Jest to często zupełnie pozbawione sensu, ponieważ każdy człowiek jest indywidualnością i podąża własną Drogą Życiową, zbierając własne doświadczenia.

Fakt – znajomość symboli, czy archetypów może nam pomóc w interpretacji snu, ale wchodzenie w sztywne ramy, jakie wyznacza sennik, ogranicza nas samych i często prowadzi w ślepe zaułki strachu i oczekiwania na rzeczy, które mogą się nigdy nie wydarzyć, a myśląc o nich intensywnie sprowadzimy je na naszą drogę.

Jeśli jednak nie znalazłeś odpowiedzi w sennikach, a chciałbyś zrozumieć swoje sny…

Zapraszam Cię do bezpłatnej rozmowy 🙂

Mój login skype: rainbow_river

1748665                        snienie@snienie.net

 

Dodatkowe informacje można uzyskać również wysyłając zapytanie poprzez formularz.

Twój nick (wymagane)

Twój e-mail (wymagane)

Temat

Twoja wiadomość

More
Last Updated on sobota, 15 kwietnia 2017 06:26



Byłem w lesie z małą grupką ludzi, dochodziliśmy do ogromnej polany.
W oddali można było dostrzec wielu wojowników, czy to na koniach czy pieszo.
Nas była tylko garstka, stanąłem na przedzie, a obok mnie kobieta, za nami pozostali z naszej grupki.

W naszym kierunku ruszyło kilku konnych, w pierwszej chwili pomyślałem, że jakiś orszak dyplomatyczny, kobieta obok miała z nimi rozmawiać.
Nic bardziej mylnego, jak tylko zbliżyli się do nas na kilkadziesiąt metrów, rozproszyli się i każde z nich zaatakowało. Mnie przypadła łuczniczka, bez wahania wyciągnęła strzałę z kołczanu i się zaczęło.

Nie widziałem jak inni dają sobie radę, skupiłem się całkowicie na walce.
Strzały jakimś cudem odbijały się ode mnie rykoszetem, ale aby nie kusić losu jak najszybciej podbiegłem do niej i zaczęliśmy walczyć na miecze.

Nie byłem zadowolony ze miecza, którym przyszło mi walczyć, jak dla mnie był za lekki.
Łuczniczka, pokazała że ma kilka asów w rękawie, broniła się w magiczny sposób chowając się za różnymi przeszkodami, które tworzyła w mgnieniu oka.

Wciąż nie ustępując, mieczem rozcinałem wszystkie jej obrony, w pewnym momencie przemieniła się w ośmiornicowatego potwora, ale czy to była ona czy przywołała kogoś na pomoc tego nie byłem pewien.
Na nic się to zdało, złapałem ze wszystkich sił dłońmi głowę tego monstrum, był w potrzasku nie mogąc już nic zrobić i wtedy też on/ona zaczął ze mną rozmawiać.
Mówił o swoich zwierzchnikach, tak jakby w ten sposób chciał kupić swoje życie…

More
Tagi: ,   |  Posted under Opowieści z Niejednego Snu  |  Comments  Możliwość komentowania Orszak niedyplomatyczny została wyłączona
Last Updated on środa, 2 stycznia 2013 11:53



Śnimy odkąd istniejemy. Śnienie i sny są nieodłączną częścią naszego życia.

Każdy z nas śni więcej lub mniej, niektórzy po obudzeniu pamiętają najdrobniejsze szczegóły, inni stwierdzają, że nie są w stanie niczego sobie przypomnieć.

Oba te światy wzajemnie się przenikają. Sny niosą często ważne dla nas odpowiedzi, których poszukujemy ale nie możemy dostrzec zajęci i zabiegani w ciągu dnia. Odpowiedzi te mogą dotyczyć naszych problemów, mogą być również doskonałym materiałem do pracy z emocjami i stresem dnia codziennego.

W tym miejscu chcę zwrócić Twoją uwagę na zapamiętywanie snów, emocji, myśli
i wszystkiego tego, czego doświadczamy w tych na pozór prozaicznych chwilach.

Pamięć „senna” często funkcjonuje zupełnie inaczej. Zdarza nam się zapominać obraz snu, ale pamiętamy sny innymi zmysłami. Pamiętamy na przykład zapach, muzykę, głosy – albo czujemy emocje ze snu; czasem nie pamiętamy nic – ale mamy poczucie, że to, co nam się śniło było dla nas bardzo ważne.

Jak pracować ze snami?

Praca nad zapamiętywaniem snów pozwoli Tobie wejść w lepszy kontakt ze snami, a tak naprawdę z własnym wnętrzem. Zaczniesz dostrzegać, ile rzeczy tak naprawdę dzieje się
w naszej nieświadomości, a które do tej pory umykały gdzieś na granicy widzialności czy zrozumienia.

Pierwszy Twój krok sprowadza się do prowadzenia indywidualnego „dziennika snów”,
w którym będziesz systematycznie zapisywać swoje senne doświadczenia.

Nie staraj się tworzyć literackich dzieł, bo wtedy może umknąć Ci istota snu.
Zapisuj „słowa klucze”, które pojawią się spontanicznie.

Zapisywanie, wzmocni Twoją koncentrację i zdolność zapamiętywania snów.
Budząc się rano nie biegnij do budzika, aby go „ukatrupić”, leż spokojnie, nie otwieraj oczu i powoli przypomnij sobie, co Ci się śniło.

Jak odnaleźć klucz do własnego języka symboli sennych ?

Większość z nas szuka odpowiedzi w sennikach, po znalezieniu właściwego symbolu poprzestaje na tym i nie szuka już innych wyjaśnień czy zrozumienia sennych wydarzeń.

Jest to często zupełnie pozbawione sensu, ponieważ każdy człowiek jest indywidualnością i podąża własną Drogą Życiową, zbierając własne doświadczenia.

Fakt – znajomość symboli, czy archetypów może nam pomóc w interpretacji snu, ale wchodzenie w sztywne ramy, jakim jest sennik ogranicza nas samych i często prowadzi
w ślepe zaułki strachu i oczekiwania na rzeczy, które mogą się nigdy nie wydarzyć, a myśląc o nich intensywnie sprowadzimy je na naszą drogę.

Każdy jest inny, często pochodzimy z różnych kultur, mamy inne doświadczenia życiowe, różne problemy i radości, jest tyle zmiennych, z których zdajemy sobie sprawę i jeszcze więcej o których nie mamy najmniejszego pojęcia.

Być może jest to po prostu wygoda, ot przeczytać w senniku, co znaczy dany symbol i na tym poprzestać, bo przecież już książka odpowiedziała wyczerpująco na nasze pytanie.

Jeśli jednak nie znalazłeś odpowiedzi w sennikach, a chciałbyś zrozumieć siebie
i rozpocząć pracę nad sobą wykorzystując w tym celu przekaz z marzeń sennych –
Jestem do Twojej dyspozycji.

Jeśli  poszedłeś dalej i zadałeś sobie pytanie:

Dlaczego pojawiają mi się takie, a nie inne obrazy ?
Jaka może być tego przyczyna?
Czym jest dla mnie ten sen, jaką niesie informację dla mnie ?

Zastanów się … Poszukaj odpowiedzi w sobie, a nie w sztywnych ramach.

Jeśli trafiłeś tutaj i czytasz ten tekst – być może to nie jest przypadek.

Jeśli chcesz pomogę Tobie – Tu i Teraz jestem dla Ciebie.

More
Last Updated on sobota, 15 kwietnia 2017 06:28



Z reguły ciężko jest samemu dostrzec, co należałoby zmienić,
jak to zrobić, ale od czego są rozmowy.

Jeśli uznasz, że chcesz coś z tym zrobić, zapraszam do kontaktu.

Mój login skype: rainbow_river

 

Zastanawiasz się nad konsultacją?

W takim wypadku zapraszam do rozmowy mailowej, czy przez komunikator internetowy.

Rozmowa pozwoli Tobie na zdecydowanie, czy chcesz wspólnie ze mną pracować nad swoim problemem.

1748665

Dodatkowe informacje można uzyskać również wysyłając zapytanie poprzez formularz.

Twój nick (wymagane)

Twój e-mail (wymagane)

Temat

Twoja wiadomość

More
Last Updated on sobota, 15 kwietnia 2017 06:27



Przychodzą w naszym życiu chwile, kiedy otwierają się przed nami nowe możliwości postrzegania świata i samych siebie. Okazuje się, że to w czym żyliśmy i jak postrzegaliśmy jest tylko drobniutkim wycinkiem i żeby nie było za łatwo
w dodatku w wielu przypadkach opatrznie interpretowanym.

To jak wejście w rzekę, gdy nie chcemy się już cofnąć, a nasze wady, schematyczne zachowania wciąż starają się nam przeszkodzić w powrocie do naturalności.

Wejście w nurt rzeki pomaga nam pokonywać nasze słabości
i doskonalić samych siebie, wspiera w obranym kursie pomimo obaw i lęków, które się w nas piętrzą.

Z każdym krokiem odkrywamy wciąż nowe fakty, zmieniające nas, ale pomimo tych różnych doświadczeń przyjemnych
i nieprzyjemnych, radosnych i pełnych bólu, idziemy do przodu, przed siebie, a może wciąż do siebie.

Postanowiłem stworzyć tę stronę dla wszystkich tych, którzy zaczynają dostrzegać,
że nie wszystko jest tym, czym się wydaje być.

 Uważność – medytacja > Zmiany świadomości – rozwój < Ruch

Wielu z nas sądzi, że potrzebne są specjalistyczne ćwiczenia, bardzo tajemne techniki, inicjacje wysokiego stopnia,
a jest inaczej…

W rzeczach prostych i codziennych jest nasza ścieżka, jest tak blisko, a my wciąż jej nie dostrzegamy,bo nigdy nie była ukryta.

Przyzwyczajenia pchają nasz umysł w myślenie, że tylko rzeczy wyjątkowe i bardzo skomplikowanie są wstanie odkryć przed nami cały Wszechświat.

Pozostaje tylko jedno pytanie, czy uczynimy wysiłek aby zmienić dotychczasowe swoje życie, wybierając może nie łatwą drogę, ale odkrywającą przed nami przedsmak wolności.

Tematy konsultacji i warsztatów:

– prowadzenie warsztatów medytacyjnych i warsztatów śnienia

– pomoc w uwolnieniu się od psychomanipulacji

– wzmocnienie postawy asertywnej

– pomoc w rozpoznaniu i uwolnieniu od negatywnych wpływów  i różnych zagrożeń duchowych

– pomoc w uwolnieniu od toksycznych związków

– pomoc w odnalezieniu własnego klucza do marzeń sennych

– praca ze snami, interpretacja i analiza, wykorzystanie pracy ze snami w procesie samopoznania i integracji wymiaru świadomego i nieświadomego osobowości

– pomoc w odnalezieniu drogi rozwoju duchowego

– rozpoznanie i pomoc w przezwyciężaniu destrukcyjnych wzorców zachowań

 

More
Last Updated on sobota, 15 kwietnia 2017 06:25



new

Nazywam się Sebastian Miech i stworzyłem tę stronę szczególnie z myślą o ludziach którzy chcą pokonać swoje życiowe  problemy i odkryć swoją wewnętrzną siłę.
Pomyślałem również o sobie, ponieważ wymiana doświadczeń rozwija i ubogaca.

W swojej pracy wykorzystuję przeróżne metody, pamiętając jednak o indywidualnym podejściu do każdej osoby. Zawsze była bliska mi medytacja, przez wiele lat wędrowałem ścieżkami  Wschodu, by dotrzeć na Zachód.

Poznawałem różne tradycje i szkoły buddyjskie, różne formy bioenergoterapii, techniki medytacyjne.

Dodatkowo od dziecka  dostrzegam to co jest niewidoczne lub nieistotne dla innych.
Dla jednych jest to błogosławieństwem,
dla innych przekleństwem.

Uczyłem się z tym żyć. Odczytując symbole, znaki i inne formy przekazu.
Doświadczałem i uczyłem się na błędach.
Z biegiem czasu moja wrażliwość stała się moją siłą.

Empatia, synestezja, wizyjność, wchodzenie w światy niefizyczne, poznanie bytów i różnych rodzajów istot, a co za tym idzie umiejętność ich rozpoznawania – to część umiejętności, które dane jest mi posiadać.

Szukając siebie, szukając Boga  –  zatoczyłem koło.

Wiedza i doświadczenie, wiara i zaufanie – nad tym wciąż pracuję grając w drużynie Boga.

 

Śnimy odkąd istniejemy. Śnienie i sny są nieodłączną częścią naszego życia.

Dużo miejsca w mojej działalności zajmuje  praca ze snami.
Czym jest praca ze snami ?
To między innymi odkrywanie indywidualnego języka symboli sennych zależnych od doświadczeń życiowych .
Chętnie dzielę się zdobytą wiedzą i doświadczeniem.

Zajmuję się :
– prowadzeniem warsztatów medytacyjnych i warsztatów śnienia
– pomocą w uwolnieniu się od psychomanipulacji
– wzmocnienie postawy asertywnej
– pomocą w rozpoznaniu i uwolnieniu od negatywnych wpływów
– pomocą w naprawieniu  toksycznych relacji w związkach lub uwolnieniu się od nich
– wskazówki w odnalezieniu własnego klucza do marzeń sennych
– uczę pracy ze snami, interpretacji  i analizy
– pomocą w odnalezieniu drogi rozwoju duchowego
– uczę jak rozpoznać i przezwyciężyć destrukcyjne wzorce oraz zachowania

Żyjemy w czasach chaosu i osiągnięcie wewnętrznej harmonii jest kluczem do sukcesów w każdej dziedzinie życia. Praca nad sobą pomaga w świadomym kształtowaniu swojego życia, bez ulegania wpływom i daje siłę by trudności, które nas spotykają były dla nas źródłem rozwoju.

Jeśli chcesz rozpocząć świadomą wędrówkę i nauczyć się siebie – Tu i Teraz jestem dla Ciebie. Nie dam Ci gotowych odpowiedzi, ale pomogę Ci je odnaleźć w Twoim wnętrzu. Sam odkryjesz swoją siłę i skarby ukryte na dnie własnej duszy – Ja tylko pomogę Ci nie zabłądzić i pokażę drogowskazy.

Wybór drogi zawsze będzie należał do Ciebie.

 

Bajka o Brokatowym Smoku

More
Last Updated on sobota, 15 kwietnia 2017 06:24



Fragment morza otoczonego przez wysokie mury, ponad którymi wzniosiły się światła miasta.
Woda są klarownością, aż zachecała do kąpieli.
W pewnym momencie dostrzegłem ośmiornico-kałamarnicę , jakieś takie „coś”, które płynąc po powierzchni cieszyło się zdobyczą z człowieka(znana mi symbolika tego „czegoś”).

Stworzenie gryzło mężczyznę, wciąż wołął on o pomoc, mówiłem do swojej towarzyszki, że czuję jak go „gryzie”, czując jego „ból”.
Wskoczyłem do wody, po chwili walki i uników, unieruchomiłem „potworka”, dociskając go stopami, zawołałem kogoś o pomoc, sprowadzało się do tego jak z zawiązaniem paczki z prezentami. Coś stylu „potrzymaj, tu palcem, a ja zrobię węzeł”.

Po wszystkim delektowałem się morzem, poźniej znalazłem się pośród wąskich i stromych uliczek, położonych tuż na skraju muru miasta. Krawędzie były zabezpieczone poziomymi barierkami, lekko wygietymi, czasami chodząc po nich bardziej z musu niż potrzeby, z powodu wąskich uliczek, zastanawiałem się, że tak naprawdę to mało co zabezpieczały, wystarczy chwila nieuwagi i jesteśmy już kilkanaście metrów niżej.
Odnoszę wrażenie, że miasto i jego budowa symbolizowało życie co niektórych ludzi.

Inne miejsce, inna symbolika.

To była jakby „gra”, trzeba było kogoś zabić, tylko był pewien problem, jakiekolwiek eliminacja przeciwnika sprowadzała się do utraty reputacji. Widziałem każdy szczegół, w pewnym momencie pojawił się Ktoś, kto wskazał wyjście z danej sytuacji.
Zadaniem była likwidacja pewnej Wysokiej Rady, wszystkich jej członków miałem możliwość zobaczyć.

Uśmiechnąłem się poznając fortel, wyjaśnienia przyniosły podpowiedź, że jeśli to pozostanie w Rodzinie i zostanie wykorzystana Vendetta, wtedy odbędzie się to według Prawa.
Dostosowując się do tego, zlikwidowałem wszystkich, postacie znikały jedna po drugiej, nic nie zostało odjete, żadne „punkty” się nie zmniejszyły.
Zakończeniem była rozmowa wyluzowanych facetów, żartujących sobie niewybrednie.

2006-12-24 19:10:27

More
Tagi: , , , ,   |  Posted under grudzień 2006  |  Comments  Możliwość komentowania Klimatycznie… została wyłączona
Last Updated on poniedziałek, 28 maja 2012 07:40

    Copyright by Śniący 2010
Przejdź do paska narzędzi