Fabryka snów – sztuka śnienia, medytacja, rozwój, warsztaty kraina | Fabryka snów – sztuka śnienia, medytacja, rozwój, warsztaty.

Kontakt On-line

1748665

Spotkania, warsztaty

Pamiętnik znaleziony w śnie

Posts Tagged ‘kraina’

Niedawno obejrzałam film Pt: What The Bleep Do We Know, który zrobił na mnie spore wrażenie. Polecam go wszystkim i każdemu z osobna. Film można w częściach zobaczyć na you tubie. Nie będę jednak tutaj pisać recenzji filmu, ale sięgnę do kilku zawartych w nim uwag.

Zacznę od cytatu z filmu, który zainspirował mnie do napisania niniejszego artykułu. „Uwarunkowano nas, by wierzyć, że świat zewnętrzny jest bardziej realny niż nasz świat wewnętrzny. Ten nowy model nauki mówi dokładnie coś przeciwnego. Mówi, ze to, co się dzieje wewnątrz będzie tworzyć to, co się dzieje na zewnątrz”. Chodzi tu ni mniej, ni więcej, ale o kształtowanie nas i naszego otoczenia poprzez to, co dzieje się wewnątrz nas. A nowym modelem nauki jest fizyka i mechanika kwantowa. Czym ona jest? Profesor Fizyki Kwantowej Uniwersytetu w Oregonie, Amit Goswami mówi o niej tak: „Fizyka kwantowa, bardzo zwięźle mówiąc, jest fizyką prawdopodobieństw.”

Mechanika kwantowa coraz odważniej nazywa też to, o czym szamani, mistycy, czy wszyscy inni zajmujący się ezoteryką czy rozwojem duchowym wiedzieli od dawna. Z pomocą tej szybko rozwijającej się nauki próbuje się wyjaśnić, a nawet dowieść istnienia subtelnych energii, takich jak prana, chi, ki, magia, bioenergia, a nawet próbuje się udowodnić istnienie Boga, czy innej twórczej, kreatywnej siły. I co ciekawe, udaje się to zrobić z powodzeniem. Nie na kartach myśli filozoficznych, czy doktryn religijnych, ale w laboratoriach fizyków kwantowych.

Wróćmy jednak do głównego tematu, to jest do zmiany myślenia o otaczającym nas świecie. Wiele osób wierzy w przeznaczenie, zakładając, że to, jak potoczy się nasze życie jest z góry gdzieś określone czy zapisane. Jedni nazwą to wyrokiem Boga, inni losem, a jeszcze inni właśnie przeznaczeniem. Tymczasem okazuje się, że tak naprawdę nic nie jest z góry określone i zapisane, a twórcą i głównym kreatorem rzeczywistości i warunków, w jakich żyjemy, jesteśmy my sami. Tylko od nas zależy, jak będzie wyglądało nasze życie, nasz świat.

Wystarczy przypomnieć sobie, wszystkie nasze zmarnowane szanse, wszystkie popełnione błędy, złe decyzje czy ich brak. Weźmy przykład: ktoś marzy od dzieciństwa o karierze aktora. Ale z wiekiem przyjmuje założenie, często narzucone przez środowisko, że prawie każde dziecko ma etap, że chce być aktorem. Do tego trzeba mieć jednak talent. Brak wiary w siebie, bo np., mieszka w małej miejscowości, a sukces osiągają ci z dużych miast, bo mają możliwości, doprowadza do rezygnacji z marzeń. Zamiast je realizować, nasz „Ktoś” wybiera zawód w miarę pewny w środowisku, gdzie żyje. Zakłada rodzinę, wstaje każdego dnia wczesnym świtem i pracuje na chleb. Z każdym rokiem „dusząc” się w tej pracy i w takim życiu coraz bardziej. Wierząc, że tak chciał los, że trzeba jakoś do emerytury, do końca…

Jak mogłoby wyglądać życie „Ktosia” gdyby jednak spróbował zostać aktorem? Czy Kimkolwiek innym? Podobnie ma się rzecz z każdą inną rzeczą. Nasze niepowodzenia, czy nawet drobne niezadowolenia chętnie usprawiedliwiamy przeznaczeniem, warunkami, w jakich żyjemy, możliwościami naszej rodziny itp. Tymczasem naprawdę niewiele trzeba, by spełnić marzenia, wykreować siebie i swoje życie szczęśliwym i spełnionym. Wystarczy zmienić sposób myślenia i odnaleźć w sobie odwagę. Odwagę do wykreowania siebie, bez żadnych „ale”. Nie ma, co powoływać się na brak pieniędzy, na wiek, bo za późno lub za wcześnie. Lepiej szukać rozwiązań i nowych dróg.

Powiesz, że, można zmienić coś w sobie, jakoś polepszyć życie nową pasją, czy zmianą pracy, ale jak się to ma do kreowania otaczającej nas rzeczywistości?

Otóż ma się.

Znów posłużę się cytatem z filmu: „Wszystko zależy od tego, co ty myślisz, że jest rzeczywistością. Twój mózg nie zna różnicy, między tym, co dzieje się wewnątrz i tym, co dzieje się w środku nas. Zawsze odbieramy zmysłami coś, co uprzednio odbiło się w lustrze naszej pamięci.” Te słowa także padły z ust jednego z naukowców, którzy wypowiadali się w cytowanym filmie. I są bardzo prawdziwe. Bo to jak postrzegamy siebie i świat wokół nas, ma wpływ na to, jaki ten świat jest. Myśląc w taki, a nie inny sposób przyciągamy też pewne sytuacje i zdarzenia, a wiele z nich sami kreujemy. To zaś utwierdza nas w przekonaniu, że świat jest, jaki jest i nic się nie da zmienić i zrobić. A wystarczy przypomnień sobie, co się czuło np. gdy się było pierwszy raz zakochanym? Euforia, gnanie przez życie jak na skrzydłach, wewnętrzna radość. Wtedy nie było rzeczy niemożliwych, nie było problemów nie do pokonania, wszystko wydawało się proste, a świat był piękny. Wewnętrzny stan zakochania kreował wokół radosną rzeczywistość. A czemu nie poczuć tego znowu? Nawet nauka, jak choćby biologia czy fizyka przychodzą tu z pomocą. W filmie „What The Bleep Do We Know” jest pokazana scena, gdzie w metrze prezentowane są zdjęcia cząsteczek wody poddanych działaniu pewnych myśli. Ta sama cząsteczka wody sfotografowana została przed i po tym, jak poddano ją działaniu jedynie myśli. Myśli pozytywnych, takich jak, miłość, podziękowanie, radość. Jedna z fotografii przedstawiała też wodę pobłogosławioną przez buddyjskiego mnicha. Każda z tych fotografii była inna. Woda poddana działaniu pozytywnych myśli zmieniła kształt i strukturę molekularną, stała się piękna. Powiedziano tam tez, że woda jest najbardziej podatnym na wpływy żywiołem, zaś nasze ciała w niemal 90% składają się z wody. I całość opatrzono komentarzem: „Jeśli myśli mogą to zrobić z wodą, wyobraź sobie, co mogą zrobić z nami?”.

Ja sama w pierwszej chwili byłam przerażona, tym, co moje własne myśli czyniły ze mną i moim życiem przez wszystkie te lata. Moje własne postrzeganie siebie ukształtowało mnie taką, a nie inną. A może zamiast dalej płakać nad tym rozlanym mlekiem zmienić myśli?

Ja już wkroczyłam na drogę zmiany swych myśli. Odważyłam się wejść do króliczej nory. Nie wszystko, co w niej znajduje podoba mi się. Wiele jest bolesnych rzeczy, ale też wiele ciekawych, które odkrywam. Inne poznaje i dzięki temu zmieniam na lepsze.

Nie zatrzymuję się jednak. Szukam siebie i kreuję siebie. Chwilowo jestem jeszcze zagubioną Alicją w Krainie czarów, która mówi: „Kim ja właściwie jestem? Powiedz mi to naprzód: jeżeli będę chciała być tą osobą, to wrócę, a jeżeli nie, to zostanę na dole dopóki nie zmienię się w kogoś milszego”.

Ja już weszłam do Króliczej Nory. A Ty? Jak głęboko chcesz do niej wejść? Rozważ to przez chwilę. I załóż, że ta kwantowa kraina czarów może być prawdziwa. Czy tak jest w rzeczywistości spróbuj się sam(a) przekonać.

Pozdrawiam

Szepcząca

Gelnhausen, Niemcy 11 lipca 2010

More
Last Updated on wtorek, 10 Sierpień 2010 01:53

Poranna pobudka, poranne śniadanie, poranny prysznic. Ależ STOP! Najpierw plemnik i jajeczko, później dwie komórki, potem cały ich szereg aż wreszcie płód. Powoli doroślej, najpierw w beciku prawie bezgłośnie.

Stopniowo coraz większa. Poprzez raczkowanie, siedzenie, pierwsze zupki, stawanie chodzenie, przedszkolne zabawy, niewinne całusy, szkolne ławki, radosne walentynki, pierwsze miesiączki, zarumienione wyznania, miłostki, miłości, samodzielne wakacje, rozkoszne uniesienia, studia, pracę, erotyczne poznanie siebie, własne raczkujące maleństwa, a może ich brak, męża czasem nieznośnego, a może i jego brak, po starość zezłoconą liśćmi klonów z dziecięcych marzeń i wianuszkiem wnucząt, choć może z piątym kotem i dziesiątym psem na dywanie.

Powolna droga pełna rozkrzyczanych bilboardów. Ogarniające zewsząd figury coraz to młodszych starych aktorek, coraz to chudszych obcych, lecz idealnych ciał. Magazyny spoglądające groźnymi oczyma, szepczące „Ty też musisz taka być”.

Od rana do wieczora, od urodzenia aż do śmierci, od początku do samego końca idealna kobieta Matka Polka, Kobieta Sukcesu, Pracownica Miesiąca, Feministka, Piękna, Dama, Kochanka, Przyjaciółka, Dziwka i Kraina Łagodności. Jedno ciało, a tak wiele dusz. Wszystko razem zmieszane, wstrząśnięte, zarumienione hormonami, zakrapiane burzą uczuć podane na talerzu wymagań. Rozkłada to Ono swe serce ciągle na nowo, by większość krytyki odebrać jako haniebny niszczycielski cios, by obrazić się nakrzyczeć, a później błagać o przebaczenie. Codziennie staje nago przed lustrem stworzonym z własnych marzeń i widzi jak dużo brakuje, a mimo to nadal przemierza kolejne kilometry własnego życia.

Budzi siebie…Budzi dzieci i męża. Śniadanie, wyprawka dzieci do szkoły męża do pracy i wreszcie poranna toaleta. Zwiększony na chwilę poziom ignorancji podpowiada, że toto w lustrze nie jest wcale przemęczone sobą ani nawet paskudne…Hmmm może będzie nawet troszkę ładne w odpowiednim świetle, makijażu, stroju przy dobrej diecie….

STOP! Natłok myśli powstrzymany i można kontynuować doskonalenie. Nieliczne posiadają komfort braku męża, komfort młodości, komfort samodzielności, komfort ignorancji dla cudzych potrzeb. Ale później prawie każda ma tak samo. Praca: praca w domu, praca w biurze, praca luźna i ważniejsza, praca, praca, praca. Obiad, może dzieci, może mąż, może zakupy, może książka, może, to, a może tamto, lecz nigdy pół godzinki spokoju.

Zawsze istnieje brak idealnej ciszy, brak chwili dla porozumienia się tych wszystkich dusz w jednym ciele. Choć nawet, jeśli chwila już jest, to albo dusze skłócone, albo tęsknota za ruchem zbyt wielka. Nawet sen późniejszy od męża poprzedzony milionami obowiązków i cichymi westchnieniami.

Niezależnie od życia – kolorowego, czy szarego – podobieństwa są znaczące.

Od samego początku, od jednej komórki złączonej z plemnikiem, po ostatnią, która się już dawno rozpadła, od wschodu istnienia aż do jego zachodu każde koło się zamyka niemalże identycznie. A wewnątrz tego koła niesamowite burze, sztormy, nieprzerwane wyładowania i kolejne dusze wciąż bez ustanku się kłócące. I tylko jedno jedyne ja, które je idealnie łączy razem, spaja i zamyka ogarniając chaos w zgrane jestestwo. Ja- Kobieta.

More
Tagi: , , , , , , , , , , , , ,   |  Posted under Kobiecy Świat  |  Comments  1 komentarz
Last Updated on piątek, 23 Listopad 2012 08:48

    Copyright by Śniący 2010
Przejdź do paska narzędzi