słodki | Fabryka snów - sztuka śnienia, bajki terapeutyczne, rozwój słodki | Fabryka snów – sztuka śnienia, bajki terapeutyczne, rozwój

Kontakt On-line

1748665

Spotkania, warsztaty

Pamiętnik znaleziony w śnie

Posts Tagged ‘słodki’

Pod starym miastem potężny potwór sobie spał, a zwał się Shudde M’ell
Ziemia mu była płaszczem przez eony lat
Przedwieczny po trzykroć naj, wielki, potężny i jakże zły
Wszystko miał wielkie, taki chwat

Wrogów swych nie jedną macką puścił w pył
Z cielskiem ogromnym sunął niczym rączy czołg
Któż by pomyślał, że taki zuch, taki naj, naj, naj
Spotyka straszliwych przeciwników właśnie tu

Ziemski to padół wydał wrogów tych
Dwoje budzących trwogę zimnych drani
Imiona tych którzy niejednego pokonali 
Pełna lodówka i słodki napój gazowany…

More
Tagi: ,   |  Posted under Centurie  |  Comments  Możliwość komentowania Pogromcy Przedwiecznego została wyłączona
Last Updated on poniedziałek, 1 kwietnia 2013 05:27

„otóż to” – rzekła Ryba, po czym czmychnęła do lasu…

Za 7 głębokimi snami, za 7 górami niewidzialnych skarbów, za 7 myślami płynącymi niespiesznie, żyła sobie Ryba, latająca Ryba trzeba dodać.

Ryba była niebem, takim jesiennym, a właściwe to zimowym, letnim i wiosennym też. Wielką przestrzenią różnych pastelowych barw, a tak naprawdę czystym, rześkim powietrzem, które swobodnie niczym wędrowiec przemierzało różne krainy. Przenikało otaczający je świat spokojnie i po cichutku, prawie tak, jak inne dziwne stworzenie – czas.

Ogólnie była tak zmienna w swych barwach, a tak stała w swojej przejrzystości, że w zasadzie całkiem możliwe, że była zaczarowanym kryształem. A jak wiadomo kryształ to takie świecidełko, zrobione z kropli wody przez mgliste czarodziejki lasu, z wyśpiewanym przez nie blaskiem, wygładzone ich dobrymi myślami o wolności dusz. Właśnie taki miał być dla słońca i jego promieni ów kryształ.

Ryba była też drzewem, tak właśnie – zwykłym drzewem, twardo stojącym w ziemi, jej korzenie sięgały tak głęboko, że mogły do woli oglądać miejsce, w którym mieszkały najokropniejsze stwory i poczwary. Na szczęście korzenie tej dziwnej Ryby były silne i żywe i stwory wolały nie podchodzić do nich, siedziały wiec niepocieszone, kipiące nienawiścią do życia, w swoich ciemnych norach pełnych słodkich niby-skarbów.

Ryba podobno nie była Gruba, ale czasem Piła, na Bezrybiu traciła orientacje, ale zawsze była sobą. Chodzą słuchy, iż nadal pływa pośród dusz, i zagląda w różne zakamarki myśli, psoci niczym chochlik i zadowolona odlatuje z pizzą ( niejedną), cholera wie dokąd….

2005-11-29 11:02:41

More
Tagi: , , , , , , , , , , ,   |  Posted under listopad 2005  |  Comments  Możliwość komentowania Niedokończona powieść Prozepiny… została wyłączona
Last Updated on piątek, 27 marca 2009 08:58

Poznawaliśmy miasto, z mapą w ręku jako kierunkowskazem;)
Zawędrowaliśmy na jego skraj, gdzie na uboczu przycupnęła sobie niewielka Świątynia Szarych Braci. Prostota i słodki zapach letnich kwiatów przeniknął Nas.
Już mieliśmy wychodzić, gdy przydreptał jeden z Braci, jeszcze młody i nieco gadatliwy, bo nasze wyjście przeciągnęło się znacznie:)
Chyba ma zadatki na kustosza, poznaliśmy prawie całą historię Zakonu.
W pewnym momencie upał stał się nie do wytrzymania, tam gdzie panuje cień i łagodny chłód.
To Miejsce przesiąknięte jest mocą modlitwy Braci i Duchem, dotknęło mnie żarem.
Wieczorem przyszliśmy ponownie, wtedy odczuliśmy je obydwoje.

2005-08-02 08:33:13

More
Tagi: , , , , , , , , ,   |  Posted under sierpień 2005  |  Comments  Możliwość komentowania Szarzy Bracia… została wyłączona
Last Updated on niedziela, 15 marca 2009 05:19

Poznawaliśmy miasto, z mapą w ręku jako kierunkowskazem;)
Zawędrowaliśmy na jego skraj, gdzie na uboczu przycupnęła sobie niewielka Świątynia Szarych Braci. Prostota i słodki zapach letnich kwiatów przeniknął Nas.
Już mieliśmy wychodzić, gdy przydreptał jeden z Braci, jeszcze młody i nieco gadatliwy, bo nasze wyjście przeciągnęło się znacznie:)
Chyba ma zadatki na kustosza, poznaliśmy prawie całą historię Zakonu.
W pewnym momencie upał stał się nie do wytrzymania, tam gdzie panuje cień i łagodny chłód.
To Miejsce przesiąknięte jest mocą modlitwy Braci i Duchem, dotknęło mnie żarem.
Wieczorem przyszliśmy ponownie, wtedy odczuliśmy je obydwoje.

More
Tagi: , , , , , , , ,   |  Posted under Stare zapiski  |  Comments  Możliwość komentowania Szarzy Bracia… została wyłączona
Last Updated on czwartek, 15 marca 2018 10:24

    Copyright by Śniący 2010
Przejdź do paska narzędzi