Zielona kartka…

Pamiętasz…
Napisałem te słowa naszej pierwszej zimy, obiecałaś mi wtedy, że przepiszesz te słowa na zieloną kartkę, abym o nich nie zapomniał.
Mam ją do dziś…

…Każdy człowiek i tyczy się to Ciebie czy mnie pragnie czegoś bardzo, ale to bardzo i uważa to za najważniejszą sprawę w swoim życiu.
Nic bardziej mylnego, przez ograniczone postrzeganie nie dostrzegamy tego, co jest dla nas najważniejsze…
W większości przypadków to, co jest najważniejsze nie jest okraszone „fajerwerkami”, one się poprostu dzieją, ale czy my potrafimy je dostrzec…

Szepty…

Prroooooooszzzzzzzzęęęęęęę zaczekaj, zatrzymaj się.
Cierpię, a wszyscy gdzieś biegną, widząc tylko siebie.
Proszę wysłuchaj mnie, zostań chwilę ze mną.
Popatrz na moje ręce, popatrz na moje nogi…
Czy widzisz te węzły łączące mnie z tym światem ?

Przemawiamy do Ciebie, bez słów jak było zapowiedziane…

Siądę wsłuchując się w szepty Świata
Zniknę stając się jednym z nich
Rzeka szeptów płynie nieprzerwanym strumieniem
Jestem Nią
Słyszę je
Obejmuję
Zasypiają pełne spokoju

Nowe nadchodzi…

Nowe nadejdzie szybciej niż myślisz. Prawdziwe zwycięży bardziej niż myślisz. Tylko czy w nowym my się wzajem znajdziemy? Nie wiem, lecz i nie szukam już odpowiedzi. Kocham i o to chyba tu chodzi i powoli zasypiam spokojnie wiedząc, że wkrótce będę w pełni wolna…..
Dopełni się to na co czekam… A Ty w swym rozwoju pójdziesz samodzielnie w przyszłość. Moc Naretai pomoże Ci. Wierzę, że podołasz temu, co przed Tobą jest…
Buduj nowe, pamiętając o starym, bo w przeszłości jest ukryta mądrość dla jutra egzystencji….

Żyj w obliczu dopełnienia…

Zagadka życia i śmierci odpowiedziała nam jak wrócić z kraju wiecznych Pierwszych Ojców Mroku mi…. Tam leżała odpowiedz na niewiadomą Twego losu z wczorajszej (przeszłej) niewiedzy. Ty dziękujesz mi, a ja jemu…. przyjacielowi z dawnych lat, który od niedawna zmarłym jest. On pomógł mi zawrócić łódź nim wpłynęła na mielizny demonicznych rządź, które prowadzą w niebyt ciała, umysłu i ducha.
Nie dziękuj mi…. Jam z nauczycielki staję się tylko piastunką Twego rozwoju. Każdego dnia na nowo ucząc się Ciebie kochać…..

Zagadka…

Rozwiązałaś zagadkę, na którą nikt nie mógł udzielić odpowiedzi.
„Zeszłaś” do Pierwszych i przez to nieznanych, o których mało kto pamięta.
Niech imię ich pozostanie milczeniem…
Tylko ktoś z nich mógł udzielić odpowiedzi, rozwiązując zagadkę.
Stamtąd nikt nie powraca…Wróciłaś.
Zawsze Twój, zawsze dziękując.

Nie udało się…

Widać nie czas byśmy odpoczęli… od tego co możesz nazwać połączeniem. Nie czas byśmy byli tylko ludźmi. Nie czas na zwykłe teraz i potem. Jeszcze przed nami widać coś się tworzy, jeszcze musimy dotknąć czegoś, a potem tylko żyć i tworzyć, a potem już spokojnie istnieć…. Ale nie teraz. Teraz jesteśmy Salatei

Pustkę wypełnij głębią…

Przyszedłeś na świat by zdobyć świat własnych odczuć, myśli, mocy i możliwości, energii i właśwości nie ubranych w słowa i definicje, bo czasami ludzki umysł jest pustką w porównaniu z darem ukrytym w podświadomości…
Przeceniając siebie umniejszasz dar i moc tkwiącą w Tobie. A ona nigdy w pełni nie jest do okiełznania. Jest jak udomowiony lew, który w każdej chwili może ugryźć. Źle pojmowana i sterowana energia- moc- istota z czasem może zapanować nad tym, który nią się posługuje. Wszak my jako ludzie jesteśmy ograniczeni oni- one- ono nie…. Żyjąc pamiętaj, że wobec tego, co nieznane w pełni i nieokreślone jawnie i jasno zawsze bądź jednocześnie, jak uczeń i nauczyciel w jednym. Ci, którzy przeceniają swą moc, sądzą że nieokiełznane, niepoznane, ponadnaturalne i ponadmentalne zmieni swoją formę i stanie się spokojnym narzędziem w ich dłoniach są, jak ślepi głupcy i jako tacy zostaną przejęci przez ową formę, a oni z „ panów” staną się marniejszą konstelacją istnienia niż niewolnicy.

Ty nie musisz rozumieć…

Ty nie musisz rozumieć wystarczy byś czuł. Byś pozwolił tysiącom istnień i bytów, energiom i mocą wypełniać cię i wyklejać Twe wnętrze pięknym witrażem dobra i wiedzy, umiejętności i zdolności…. właściwości ponadzwyczajnym….
Ona przybyła będąc Nefrą wszystkich niewiast z wszystkich istnień tych które godne były nosić imię Nefretete. Przyszła by ochronić Cię przed wrogiem Twego daru i własności jaką nosisz w sobie. Jej ( własności) jeszcze nie określaj. Niech ona w Tobie dojrzewa by wydać owoc godny Twego powołani. Nie zmarnuj tego co masz i rozwiń to co otrzymałeś…. Bądź godny imienia jakie nosisz. Wszak w każdym imieniu jest ukryte przesłanie tego kim jest i do czego zmierza jego właściciel…
Modle się w ciszy mego wnętrza by każdy odkrył to kim jest i kim ma się stawać, by znalazł i stał się godny daru jaki w sobie nosi bez względu na to czy go rozumie….

Znam ich…

Kiedyś byłam jedną z nich. Wysłanniczką by przynosić wieści zakazanych myśli, odczuć, wrażeń, słów i gestów…. One w sobie mają życie tego kogo idą śledzić. Nie bój się je tłamsić w dłoni. To ułuda, ze w nich gaśnie życie. One się odradzają szybko. Ale już nie powracają tam gdzie je rozpoznano….
Byłam jedną z ich zastępów. Krótko, ale dość by wiedzieć, że są wrogów lub ciekawskich najemnymi.

Dziękuję Ci Kobieto o oczach powagi…..

Dziękuję Ci nie wypowiadając Twego imienia, wiedząc, że zrozumiesz, że do Ciebie piszę. Dziękuję za Twe wnętrze na tyle otwarte by obudzić mnie letargu wiary, że ten który kiedyś miał siłę nadal ma moc. Dziękuję, że pokazałaś mi ścieżkę do zapomnianych snów. Kiedyś na niej się spotkamy…. Teraz jednak proszę nie lękaj się tego co jest w Tobie. Masz moc, która zdumiewa nie jednego z wielkich, masz wiedze nie tylko tą z której korzystasz, a Twe właściwe imię powoli się w Tobie wytapia…

Piękna, która przybyła…

Droga Kuzynko wiele lat się nie widzieliśmy, wiec stąd mój lekki dystans.
Ten letni wieczór był ważnym spotkaniem, zamienilismy kilka słów, jak to w rodzince i ciagle sie dziwiłaś dlaczego „Piękna, która przybyła” się mną zainteresowała.
Gdy juz dotarło do Ciebie, że Ona przybędzie i to w jakim celu…
Podzieliłas sie tym ze mną,po tym Twoje zachowanie przełamało wszelki dystans we mnie, wobec Ciebie.
Ty rozumiałas w pełni wielkość tego wydarzenia…co objawiało się bieganiem i gestykulacją, przygotowywaniem wszystkiego na Jej przyjście.
Zaraziłaś mnie swoim entuzjazmem, cieszyłem się widząc, Twoją radość i dumę.
Ja mogłem tylko starać się sobie to wszystko wyobrazić, podawałaś mi porównania ale i tak ludzki sposób myslenia tego nie obejmie.
Nie zapomne Twojej miny i spojrzenia, przygotowywania małych szczególików…

Przybyła… Nefretete

Wszyscy myślą, a ja wiem…..

Jakże głupi są ci co myślą, że mediualizm jest wielkim darem. To brzemię które z czasem męczy…. Jakże bardzo bym chciała by spadło. Bym kładąc się spać nie zostawała wyciągana na wyprawy przez duchy, istoty, demony, światy i energie…. Bym nie musiała widzieć i odczuwać aż tyle, czasami bezwiednie, w czasie i miejscu nie przeze mnie, a przez innych wybranym. Chciałabym po prostu na moment być tylko sobą….
Pamiętam, jak byłam mała, częściej miałam za towarzysza jakąś istotę ( bez określania jakiego typu lub nacji) lub ducha niż żywej i realnej osoby…. Dopiero później nauczyłam się rozróżniać kto kim i po co… Dopiero później nauczyłam się tym darem posługiwać i kierować, a teraz? A teraz wolę to wszystko zapomnieć, całą tą zdobytą okultystyczną, spirytystyczną, metafizyczną wiedzę wykreślić i stać się zwykłą kobietą…. Utracić ten dar nawet za cenę słów wypowiedzianych przez kogoś do mnie ty nic o tym nie wiesz, nie znasz się…. Bo i nie chcę się już znać!!!! Chcę tylko znać się na życiu….. Ale nie mogę…. Jestem Dzieckiem Wiatru i Emocji, Szafarką Miladei, Panią Naderatii, Eirene Sen. Nie da się więc oszukać przeznaczenia….. A Ty jesteś…… ciiiiiii……. jeszcze nie dziś. Najpierw jeszcze bardziej musisz się rozbudzić w sile i mocy……
Pamiętaj Twe wiersze są przepowiedniami tego, co przed Tobą i co za Tobą…..

Miliony istnień zatopionych w Nas….

Dziś w nocy zobaczyłam nas w każdym z naszych spotkań i wizji. Z każdego z istnień w jakim byliśmy i jakim się staniemy. To było jak wycieczka, a zarazem coś całkiem innego… Mimo nieokreślenia nie lękałam się tego, co zobaczę, tylko tego czym lub kim się możemy zrodzić. Moc ukryta w nas rozbudzała nas zawsze. Zawsze nas wypełniała i w pewnym sensie prowadziła ku przeznaczeniu. Byliśmy wszystkim i wszędzie, a zarazem pozostaliśmy w duszy wolni, jak jeźdźcy apokalipsy świętego Jana. Czyżby i nam było umrzeć w pragnieniu wiecznego tak dla Boga, którego tak naprawdę nikt jeszcze nie poznał?? Nie wiem…
Widziałam, jak za każdym razem któreś z nas pokonywało któregoś lub jak oboje stawaliśmy się sobie katami w różny sposób, w różnych istnieniach i na różnych poziomach. Czy też w tych istnieniach – bytach którymi teraz jesteśmy też tak będzie? Nie chcę tego… Chyba zaczynam się rozczulać na wszystkich poziomach swego jestestwa. To nowe dla mnie doświadczenie…. Muszę je powstrzymać…. Wszak teraz w nas jest każde z naszych istnień, a tym samym my jesteśmy wszystkimi dzięki rozwojowi… żeby tak świat przejrzał i zobaczył, jak wiele jest umiejętności i zdolności ponad wytłumaczalnych, a zarazem tak użytecznych…. Jak można nie chodząc, przenosić się, jak można czytać kogoś na wskroś nie znając go nawet i podpowiadać nie mówiąc nic ustami mu myśli i nakazy, jak można zaglądać w tajniki światów i istnień będąc nimi i sobą zarazem, jak można osiągnąć większe wtajemniczenie, mądrość i moc pozostając dla otoczenia zwykłym przechodniem…. jak wiele można….. aż nie chcę się tu rozpisywać…. Ale magią, energią, istotami i światami można władać…. pamiętając, że pewnego dnia role mogą się zamienić jeśli wkradnie się w serce pycha i rządza większej władzy…. Jako elementy istnień i współobywatele światów jesteśmy powołani do czynienia dobra….. dla milionów istnień zatopionych w nas…. Nawet Ci z którymi na pozór tylko rozmawiamy, lub przebywamy w tym życiu są częścią nas…. układanką naszego odradzania się w….. Samatrani……..

Nie lękaj się….

Dużo przed Tobą na drodze Twego teraz i potem… Z świadomością swego wczoraj już nie zbłądzisz, a odnajdziesz sens pośród cieni niebytów… Znasz swe powołanie, sens gonitwy nazwanej życiem, to co jest staje się mocniejsze dzięki temu, że otwierasz swe serce- jedyny przewodnik warty przeczytania. Już nic Ci nie grozi jeżeli pozwolisz sobie na bycie w pełni człowiekiem. Nie uciekaj przed sobą nawet wówczas gdy siebie sam nie rozumiesz… Twa Dusza jest Ci piastunką mądrości….

Fabryka snów - sztuka śnienia, bajki terapeutyczne, rozwój