Dziękuję Ci Kobieto o oczach powagi…

Dziękuję Ci nie wypowiadając Twego imienia, wiedząc, że zrozumiesz, że do Ciebie piszę. Dziękuję za Twe wnętrze na tyle otwarte by obudzić mnie letargu wiary, że ten który kiedyś miał siłę nadal ma moc. Dziękuję, że pokazałaś mi ścieżkę do zapomnianych snów. Kiedyś na niej się spotkamy…. Teraz jednak proszę nie lękaj się tego co jest w Tobie. Masz moc, która zdumiewa nie jednego z wielkich, masz wiedzę nie tylko tą z której korzystasz, a Twe właściwe imię powoli się w Tobie wytapia…

2004-08-13 16:51:06

IMAGO…

Wysłannicy szukają by widzieć w świetle
Czujne każdej ważnej chwili
Tego, który jest…
Są jak motyle jednej nocy
W trzepocie przezroczystych skrzydeł
Gwałtownymi wybiciami chwytają się kurczowo
Kolejnego krótkiego życia…

2004-08-13 10:14:24

Piękna, która przybyła…

Droga Kuzynko wiele lat się nie widzieliśmy, wiec stąd mój lekki dystans.
Ten letni wieczór był ważnym spotkaniem, zamieniliśmy kilka słów, jak to w rodzince i ciagle sie dziwiłaś dlaczego „Piękna, która przybyła” się mną zainteresowała.
Gdy już dotarło do Ciebie, że Ona przybędzie i to w jakim celu…
Podzieliłaś się tym ze mną,po tym Twoje zachowanie przełamało wszelki dystans we mnie, wobec Ciebie.
Ty rozumiałaś w pełni wielkość tego wydarzenia…co objawiało się bieganiem i gestykulacją, przygotowywaniem wszystkiego na Jej przyjście.
Zaraziłaś mnie swoim entuzjazmem, cieszyłem się widząc, Twoją radość i dumę.
Ja mogłem tylko starać się sobie to wszystko wyobrazić, podawałaś mi porównania ale i tak ludzki sposób myślenia tego nie obejmie.
Nie zapomnę Twojej miny i spojrzenia, przygotowywania małych szczególików…

Przybyła… Nefretete

Niebiańskie królestwo nie posiadania…

Gdy przyszedłem na Świat nie miałem nic
Poznając Go wydawało mi się, że coś mam
Czas pokazał, że nie mam nic i nigdy nie będę miał
Bo nikt nie przyszedł na ten Świat…

Ilu jest takich, którzy przeceniając moc, sądzą że nieokiełznane zmieni swoją formę…
Ilu jest takich, którzy czynią się niewolnikami…

2004-08-12 09:50:34

Wszyscy myślą, a ja wiem…

Jakże głupi są ci co myślą, że mediualizm jest wielkim darem. To brzemię które z czasem męczy…. Jakże bardzo bym chciała by spadło. Bym kładąc się spać nie zostawała wyciągana na wyprawy przez duchy, istoty, demony, światy i energie…. Bym nie musiała widzieć i odczuwać aż tyle, czasami bezwiednie, w czasie i miejscu nie przeze mnie, a przez innych wybranym. Chciałabym po prostu na moment być tylko sobą….
Pamiętam, jak byłam mała, częściej miałam za towarzysza jakąś istotę ( bez określania jakiego typu lub nacji) lub ducha niż żywej i realnej osoby…. Dopiero później nauczyłam się rozróżniać kto kim i po co… Dopiero później nauczyłam się tym darem posługiwać i kierować, a teraz? A teraz wolę to wszystko zapomnieć, całą tą zdobytą okultystyczną, spirytystyczną, metafizyczną wiedzę wykreślić i stać się zwykłą kobietą…. Utracić ten dar nawet za cenę słów wypowiedzianych przez kogoś do mnie ty nic o tym nie wiesz, nie znasz się…. Bo i nie chcę się już znać!!!! Chcę tylko znać się na życiu….. Ale nie mogę…. Jestem Dzieckiem Wiatru i Emocji, Szafarką Miladei, Panią Naderatii, Eirene Sen. Nie da się więc oszukać przeznaczenia….. A Ty jesteś…… ciiiiiii……. jeszcze nie dziś. Najpierw jeszcze bardziej musisz się rozbudzić w sile i mocy……
Pamiętaj Twe wiersze są przepowiedniami tego, co przed Tobą i co za Tobą…..

2004-08-05 14:11:51

Miliony istnień zatopionych w Nas…

Dziś w nocy zobaczyłam nas w każdym z naszych spotkań i wizji. Z każdego z istnień w jakim byliśmy i jakim się staniemy. To było jak wycieczka, a zarazem coś całkiem innego… Mimo nieokreślenia nie lękałam się tego, co zobaczę, tylko tego czym lub kim się możemy zrodzić. Moc ukryta w nas rozbudzała nas zawsze. Zawsze nas wypełniała i w pewnym sensie prowadziła ku przeznaczeniu. Byliśmy wszystkim i wszędzie, a zarazem pozostaliśmy w duszy wolni, jak jeźdźcy apokalipsy świętego Jana. Czyżby i nam było umrzeć w pragnieniu wiecznego tak dla Boga, którego tak naprawdę nikt jeszcze nie poznał?? Nie wiem…
Widziałam, jak za każdym razem któreś z nas pokonywało któregoś lub jak oboje stawaliśmy się sobie katami w różny sposób, w różnych istnieniach i na różnych poziomach. Czy też w tych istnieniach – bytach którymi teraz jesteśmy też tak będzie? Nie chcę tego… Chyba zaczynam się rozczulać na wszystkich poziomach swego jestestwa. To nowe dla mnie doświadczenie…. Muszę je powstrzymać…. Wszak teraz w nas jest każde z naszych istnień, a tym samym my jesteśmy wszystkimi dzięki rozwojowi… żeby tak świat przejrzał i zobaczył, jak wiele jest umiejętności i zdolności ponad wytłumaczalnych, a zarazem tak użytecznych…. Jak można nie chodząc, przenosić się, jak można czytać kogoś na wskroś nie znając go nawet i podpowiadać nie mówiąc nic ustami mu myśli i nakazy, jak można zaglądać w tajniki światów i istnień będąc nimi i sobą zarazem, jak można osiągnąć większe wtajemniczenie, mądrość i moc pozostając dla otoczenia zwykłym przechodniem…. jak wiele można….. aż nie chcę się tu rozpisywać…. Ale magią, energią, istotami i światami można władać…. pamiętając, że pewnego dnia role mogą się zamienić jeśli wkradnie się w serce pycha i rządza większej władzy…. Jako elementy istnień i współobywatele światów jesteśmy powołani do czynienia dobra….. dla milionów istnień zatopionych w nas…. Nawet Ci z którymi na pozór tylko rozmawiamy, lub przebywamy w tym życiu są częścią nas…. układanką naszego odradzania się w….. Samatrani……..

2004-08-05 14:11:23

Nie lękaj się….

Dużo przed Tobą na drodze Twego teraz i potem… Z świadomością swego wczoraj już nie zbłądzisz, a odnajdziesz sens pośród cieni niebytów… Znasz swe powołanie, sens gonitwy nazwanej życiem, to co jest staje się mocniejsze dzięki temu, że otwierasz swe serce- jedyny przewodnik warty przeczytania. Już nic Ci nie grozi jeżeli pozwolisz sobie na bycie w pełni człowiekiem. Nie uciekaj przed sobą nawet wówczas gdy siebie sam nie rozumiesz… Twa Dusza jest Ci piastunką mądrości….

2004-08-03 17:15:09

Dziękczynienie…

Dziękczynienie jest siłą wieczności. Umarli ożyli by nadać nowy śpiew istnień pozbawionych powłok zbędnych…. a my staliśmy się uczestnikami ich wzrastania ku słońcu odkupionych gestów i czynów, słów i świateł bytów…
Oni nadali nam swoje myśli byśmy mogli stać się czyści na walkę która stała się naszym udziałem z tym który chciał ich unicestwić w pełni. Po części przegrał, po części wygrał…. Jednak i nieświadomie nas wiele nauczył… dla dalszej podróży w krainach ponad rzeczywistych….

'2004-07-27 16:01:04

To nie on, a Ty jesteś księciem…

To nie on tylko Ty, jako świadomy element materii wszechświatów jesteś Księciem… Stajesz się nim ilekroć pozwalasz by wszechświat unosił Cię do krain i istnień pozbawionych kiczu chwil. Jesteś ponad, a przez to pośrodku wszystkiego bytu…. Prawda, bo i tylko ona może zwyciężyć wszystko.
Migotanie jest przejściem umysłem i wnętrzem tam gdzie nie ma początku, ani końca…. Gdzie cisza układa słowa. Brama zamknięta jest otwartą, a otwarta zamkniętą …. Wszystko zależy tylko od tego co stanie się Tobie świadectwem…. a w Tobie przeznaczeniem.

2004-07-27 15:55:36

Pamięć…

To było…
Stanąłem przed rozstajem dróg by powrócić…ale gdzie…
Każdy wybór niósł za sobą wiele.
Eony pamięci mogły wtargnąć w jednej chwili.
Wszystkie istnienia stałby się jednym.
Nigdy Cię nie zapomnę Mali – Kwiatuszku, przyjaciółko od pierwszego istnienia.
Wskazując mi drogę, złamałaś najświętsze prawo światów, oddałaś życie.
Prowadzony trzema klejnotami już nie zbłądzę, stanę się Tym kim mam się stać.
Pamięci Twojej i wszystkim tym którzy mi pomogli przejść i dojść tu gdzie jestem…

2004-07-27 13:23:45

Piąta brama pustki, gdzie nie kwitną kwiaty nienawiści…

Przeszłość…
Dostałem wiadomość od sprzymierzonych światów, że walczysz z demonami mojego wczoraj.
Jak tylko mogłem najszybciej znalazłem się przy Tobie.
Migotałaś nie mogłem nic zrobić, bezsilność wsączała się we mnie.
Przez bramę przeszedł jeden z książąt Mroku.
Ból rozpuszczony w morzu bezsilności.
Niby zwykła rozmowa, tłem walki w krainach Mroku.
Wierzyłem w Twoje Serce i w tym się utwierdzałem…
Choć uwięzione, to zawsze wolne bez względu na wszystko.
Gdy to się stało ból wdarł się rzeką.
Ostatnia gaśnie nadzieja!
Pożegnanie przeniknęło mnie do głębi i wtedy gdy koniec nadszedł…pojawiła się możliwość…
Godzę się na podróż,określoną w czasie, On wie, że będzie to dla mnie ciężkie doświadczenie, ale czy to się liczy?
Wolność dla Ciebie…i próba dla mnie.
Kwiat nie zakwitnął, Brama otwarta…Brama zamknięta…

2004-07-26 17:48:26

Metanoi…

Spełniliśmy swoje słowo…
Pojechaliśmy, by zwrócić pamięć tym o których nikt nie pamięta.
Połączone działanie przyniosło skutek.
Bitwa wygrana…główny cel wykonany, ale…
Los postawił na naszej drodze Pomieszańca rozsmakowanego w cierpieniu bytów pośrednich…
Unikał konfrontacji, wiedząc co może go spotkać od naszej trójki.
Wymknął się dzięki naiwności ludzkiej…
Ilu jest takich, którzy widzą to co chcą, będąc ślepcami no to co przed nimi…

2004-07-26 17:16:05

Migotanie jest istnieniem….

Wszedłeś w światy już nie jako turysta, czy przechodzień, lecz prawowity członek Rodzin nienazwanych mimo swego istnienia prawdziwego… stałeś się Nowym Adamem Ziemi i Nieba w własnej galaktyce…. aż do czasu gdy przekroczysz kolejne bramy i staniesz się ……. mając moc i siłę Gatrostery…. powoli wypełnisz to co jest Twym powołaniem, powoli ziścisz to, co Twym zadaniem…. i staniesz się WOLNOŚCIĄ……….

2004-07-20 16:49:28

Fabryka snów - sztuka śnienia, bajki terapeutyczne, rozwój