Test na człowieczeństwo…

„Nie wolno się bać. Strach zabija duszę. Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie. Stawię mu czoło. Niechaj przejdzie po mnie i przeze mnie. A kiedy przejdzie, obrócę oko swej jaźni na jego drogę. Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. Jestem tylko ja.”
Responsorium litanii
Bene Gesserit F.H.”Diuna”

Rozpoczyna się historia Muad’Diba.
Pojawia się Matka Wielebna z gom dżabbar, plus małe, czarne i „niewinne” pudełko, a w tle przemyka legenda o Kwistaz Haderach.

Nie raz czytałem tą powieść, z każdym słowem przenosiła mnie w swój świat, czytając, odczuwałem go.

Nigdy bym nie przypuszczał, że to co teraz doświadczam stanie się „moją” rzeczywistością.
Żyjąc i próbując różnych smaków życia, przez większość czasu rozmijałem się z Drogą…
Pewnego wieczora odwiedziło mnie Przeznaczenie i dotknęło mnie swoim „gom dżabbar”.
Czy idziesz dalej drogą zniszczenia samego siebie…
Czy przełamiesz starożytne pieczęcie, stając się tym kim powinieneś…

„Czarne pudełko” pojawia się w następnym akcie.

Przychodzą chwile, że to wszystko wydaje mi się snem, ale co to za sen, skoro Ty tez go śnisz…
Nachodzą mnie wtedy myśli o „czarnym pudełku”, analogia do tego czego doświadczamy.
Nosi ono w sobie doświadczenie bólu, nieodłącznego elementu bytu.
Wszystko rozgrywa się jakby w hermetycznym świecie, nic nie przenika na zewnątrz.
Wszystkie światy rozgrywają się w Nas, a ilu jest takich z tego świata, którzy wiedzą o tym.

Obdarowani i wybrani…
Przychodzą milionami istnień oddzieleni w czasie i przestrzeni…
Ty i ja, a każdy gra podwójną rolę, walczymy o owoce Pełni.

2004-09-27 08:30:29

Tworzy mnie Panią Wiatru…

Tworzy mnie Panią Wiatru Chłopiec Deszczu i emocji chwil rozbujanych grzmotem intencji i snów prawdziwych. Kroczy pośród istnień, a ja jestem w istnieniach, on mnie jeszcze nie widzi…. ja tylko czuję jego wołanie, on boi się przepowiedni. Mocy przeznaczenia…. a ja? A ja wchodzę w niebyt bytu, by stać się nową Mojrą zapomnianych Samaterian.

2004-09-25 15:50:00

Przeciwieństwo sensem nas…

Kwiat Paproci spełniał życzenia wypowiedziane dla tego kto go odkrył. Przeciwieństwem tego jest czynienie życzeń dla dobra innych. Oto prawdziwy sens prawdziwych ludzkich istnień. Tylko poprzez to odkryjesz Moc tkwiącą w Tobie Człowieku. Chcesz zapanować nad sobą? Nad mocami, energiami, światami?…. one są dla dobra, nawet tego, które Ty w swym zawężeniu umysłu pojmujesz jako zło. Więc stań się dobrem dyktowanym Twym wnętrzem, a odkryjesz Twój własny Kwiat Paproci….

2004-09-25 15:48:57

Chłopiec w deszczu…

-Babciu dziś znów śnił mi się ten chłopiec, on ciągle nic nie mówi.
Tylko czasami mnie dotyka dłonią w serce.
Boję się go wtedy trochę, nie rozumiem co znaczą te sny, a Ty co o tym myślisz Babciu?
-Spotkasz kiedyś tego chłopczyka, te sny, przeczucia i wizje nie znikną dopóki go nie spotkasz.
On jest Tym, który Ci zniszczy by stworzyć Cię nową.

2004-09-20 08:42:40

Brama bram…

Umysł porusza wiatr
Bez początku wolny
Nigdzie nie przystaje
Bo nie ma swego miejsca
Bo jest miejscem całym
Ten liść zielony niesiony wiatrem nocnym
Miejscem tak wielkim i tak małym
MIEJSCE jest wtedy, gdy nie myślisz o nim
Inaczej zniknie dla Twych oczu
Całość i nie podzielone…

Poznanie wszystkich i znanie przez wszystkich otworzyło Drogę do skrzyżowania wszystkich dróg i traktów.
Do jednego miejsca …
Do ARKI…

2004-09-20 08:29:19

Finalne spotkanie…

Trzy czaszki były zapowiedzią spotkania.
Byliśmy sobie razem tarczą i zbroją.

Od tej chwili…
Znam wszystkich i wszyscy mnie znają.
Poznałem „Małych”,”Dużych”,”Większych” i „Wielkich”.
Biada Ci jeśli w małym widzisz tylko małe.
Jeżeli ograniczasz swoje postrzeganie, to „Małe” Cię zniszczy…
I cóż poznasz wtedy…

2004-09-20 08:15:14

Zielona kartka…

Pamiętasz…
Napisałem te słowa naszej pierwszej zimy, obiecałaś mi wtedy, że przepiszesz te słowa na zieloną kartkę, abym o nich nie zapomniał.
Mam ją do dziś…

…Każdy człowiek i tyczy się to Ciebie czy mnie pragnie czegoś bardzo, ale to bardzo i uważa to za najważniejszą sprawę w swoim życiu.
Nic bardziej mylnego, przez ograniczone postrzeganie nie dostrzegamy tego, co jest dla nas najważniejsze…
W większości przypadków to, co jest najważniejsze nie jest okraszone „fajerwerkami”, one się po prostu dzieją, ale czy my potrafimy je dostrzec…

2004-09-05 14:54:25

Szepty…

Prroooooooszzzzzzzzęęęęęęę zaczekaj, zatrzymaj się.
Cierpię, a wszyscy gdzieś biegną, widząc tylko siebie.
Proszę wysłuchaj mnie, zostań chwilę ze mną.
Popatrz na moje ręce, popatrz na moje nogi…
Czy widzisz te węzły łączące mnie z tym światem ?

Przemawiamy do Ciebie, bez słów jak było zapowiedziane…

Siądę wsłuchując się w szepty Świata
Zniknę stając się jednym z nich
Rzeka szeptów płynie nieprzerwanym strumieniem
Jestem Nią
Słyszę je
Obejmuję
Zasypiają pełne spokoju

2004-09-03 08:56:04

Fabryka snów - sztuka śnienia, bajki terapeutyczne, rozwój